Twórcą scjentologii był L. Ron Hubbard, który przez 15 lat zajmował się pisaniem książek o tematyce science fiction, nim w 1950 r. opublikował swoją pierwszą pracę, będącą jednocześnie postawą późniejszej religii: „Dianetyka. Współczesna nauka o zdrowiu umysłowym”. Dianetyka była swego rodzaju alternatywą dla psychoterapii, programem samopomocowym. Według niej przeszkody, które spotykamy w swoim życiu są wynikiem naszych doświadczeń z naszych poprzednich wcieleń. W ich rozwiązaniu nie pomogą nam, ani leki, ani też psychoterapeuci. Szansę na szczęście może dać jedynie wkroczenie na drogę „Mostu Całkowitej Wolności” lub po prostu „Mostu”.

Dziś ta droga wiąże się z bardzo dużymi nakładami finansowymi. Członkowie sekty scjentologów, mają narzucony program rozwojowy, który jest zupełnie inny dla celebrytów, a inny dla zwykłych zjadaczy chleba. Najważniejsze, by w odpowiednim momencie uiścić opłatę za przejście na następny poziom świadomości.

Nocą w poniedziałek zostało znalezione ciało byłej dziewczyny słynnego komika – Jima Carreya. Przyczyną jej samobójstwa było rozstanie z aktorem. W sprawie śmierci dziewczyny prowadzone jest śledztwo, policja podejrzewa, że Cathriona przedawkowała leki lub inne mocne środki.

Nie bez znaczenia pozostaje także jej zależność od sekty. Ponieważ White miała zdiagnozowaną depresję, która wymagała leczenia psychiatrycznego i regularnego zażywania leków, co jak wiadomo jest niedozwoloną praktyką dla członków sekty. Z tego też powodu w 2009 roku zmarł syn Johna Trawolty, któremu zarzuca się, że ten wyznawca i hierarcha tzw. Kościoła scjentologicznego unikał standardowego leczenia syna, stosując jedynie znachorskie metody przyjęte i praktykowane przez swą sektę.

Cathrion brała udział w zajęciach Scientology’s Hollywood Celebrity Center i tam pobierała nauki u guru, który miał ją uratować przed „złą energią”. Jim Carey i Cathriony White cierpieli na tą samą chorobę. Bywały dni, że to ona opiekowała się nim, innym razem Jim zajmował się Cathriony. Ich przyjaciele wyznają jednak, że najgorsze były dni, kiedy oboje nie wstawali z łóżka.
