„System australijski” – lekarstwo na imigrację, czy gwóźdź do trumny UKIP?

Przedstawiając założenia polityki imigracyjnej UKP, Nigel Farage zapewniał, że sposobem na ograniczenie imigracji jest wprowadzenie w UK systemu punktowego, podobnego do tego, który stosuje obecnie Australia. Jednak zdania na temat tego, jak w praktyce sprawdza się PBS („point-based-system”) są podzielone.

 

PBS – na czym polega?

- Advertisement -

Głównym założeniem systemu punktowego jest regulowanie liczby imigrantów tak, aby prawo do stałego pobytu na terenie kraju otrzymywali jedynie posiadacze określonego zestawu cech czy umiejętności, jakich aktualnie na rodzimym rynku pracy brakuje. Składając podanie należy więc wypełnić kwestionariusz. Każda z odpowiedzi ma określoną wagę – punktowana jest, między innymi, znajomość angielskiego, wykształcenie, doświadczenie zawodowe, a także wiek. Ponadto istotnym czynnikiem jest to, czy wykonywany przez danego aplikanta zawód został uwzględniony na Skilled Occupation List (SOL) – czyli spisie zawodów aktualnie pożądanych.

Zwolennicy takiego rozwiązania przekonują, że w wyniku tak dokładnej selekcji australijscy imigranci płacą podatki, nie nadwyrężają służby publicznej oraz zasilają szeregi wykwalifikowanych pracowników, a nie kolejki w pośredniakach.

 

Liczby – zmora UKIP

Wbrew pozorom i życzeniom Nigela Farage’ system punktowy ma kilka wad, które na przykładzie Australii są równie wyraźnie widoczne co zalety. Zgodnie z przeprowadzonym w 2011 roku spisem powszechnym, 25 procent Australijczyków urodziła się poza granicami tego kraju. I mimo, że znaczną część z tego stanowią Brytyjczycy i Nowozelandczycy, to całkiem spora grupa pochodzi z Chin (6 proc.) i Indii (5,6 proc.).

PBS obowiązuje w Australii od 1989 roku, ale kwestia imigracji i jej ograniczenia w dalszym ciągu jest jednym z głównych elementów wyborczej agendy. Z badań instytutu Lowly wynika, że aż 37 procent Australijczyków twierdzi, że imigrantów jest zbyt wielu oraz że ich liczba ma negatywny wpływ na sytuację na rynku w pracy.

Limity osób, które mogą się w Australii osiedlić, ustalane są co roku – w zeszłym było to 190 tysięcy. Zdaniem Jonathana Lindsella z organizacji Civitas, w odniesieniu do populacji Wielkiej Brytanii, limit przyjęć imigrantów musiałby plasować się na poziomie około 513 tysięcy. To tylko kilka tysięcy mniej niż rzeczywista liczba osób, które granicę UK w 2013 roku przekroczyły (526 tysięcy).

Ponadto, jak przekonuje Lindsell, to że w Australii osiedlają się jedynie wykonawcy zawodów wymagających wysokich kwalifikacji, to mrzonka. „Na liście SOL znajdują się nie tylko chirurdzy i inżynierowie, ale również hydraulicy, elektrycy i budowlańcy” – twierdzi.

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Konto brytyjskie z uczciwym kursem

Banki w UK potrafią doliczyć nawet 3-5% marży do każdego przelewu do Polski lub innego kraju. Wysyłając £1000 przez Wise, odbiorca otrzyma średnio o 150-250 PLN więcej niż przy tradycyjnym przelewie bankowym.

Teksty tygodnia

Brytyjska emerytura mniej opłacalna niż polska. Polacy w UK wychodzą na tym gorzej

Brytyjska emerytura należy do najsłabszych w Europie. W porównaniu z kosztami utrzymania, dochód emerytalny w Polsce jest wyższy niż w UK.

Awaria Lloyds Bank z marca 2026 objęła pół miliona osób. Kto może starać się o odszkodowanie?

Awaria Lloyds Bank z marca 2026 - jakie są jej konsekwencje, ile osób jest poszkodowanych i czy klientom przysługują odszkodowania?

Masowe skargi na banki w UK. Sprawdź, czy możesz odzyskać nawet 215 funtów

W drugiej połowie 2025 roku klienci złożyli łącznie 1,9 mln skarg dotyczących banków i usług finansowych.

Londyn dramatycznie potrzebuje mieszkań dla rodzin, a deweloperzy i rząd budują kawalerki

Małe mieszkania są bardziej opłacalne. Kawalerki i mieszkania dwupokojowe generują wyższy zwrot z metra kwadratowego, szybciej się sprzedają i łatwiej je wynająć. Dla rodzin nie opłaca się budować!

Blue Badge nie chroni przed mandatem. Sprawdź, gdzie nie wolno parkować w UK

Wielu kierowców wciąż błędnie interpretuje zakres swoich możliwości, traktując kartę Blue Badge jak złoty bilet.

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie