Holenderski tani przewoźnik Transavia wprowadza od kwietnia 2024 roku opłaty za dodatkowy bagaż podręczny.
Zbliża się koniec epoki darmowych bagażów podręcznych w tanich liniach. Do wyznaczonego przez Ryanaira i EasyJet standardu dopasowuje się holenderski tani przewoźnik. Od kwietnia 2024 roku wchodząc na pokład samolotu latającego w barwach linii Transavia zapłacimy za dodatkowy bagaż. Za darmo będzie można wnieść torbę, walizkę lub plecak, którą będzie można schować pod fotelem. Z kolei za bagaż, który chcemy umieścić w luku bagażowym, trzeba będzie uiścić opłatę w wysokości 10 euro.
Dodajmy, iż jego waga nie może przekraczać 10 kilogramów, a wymiary muszą się mieścić w schemacie: 55x35x25 cm. Co więcej, limit bagażu na jeden samolot wyniesie 70 sztuk.
[sc name=”seealso” promowanypost=”1″ ][/sc]
Co zmieni się w polityce bagażowej linii Transavia?
– Zmiana polityki w tym względzie jest konieczna, ponieważ oprócz odnawiania naszej floty stawiamy czoła stale rosnącym kosztom. Na przykład musimy płacić coraz więcej za uprawnienia do emisji, a koszty utrzymania rosną – komentuje rzecznik Transavii, jak cytujemy za portalem „Dutch News”.
W 2020 roku Transavia wprowadziła opłatę dla pasażerów, którzy chcieli mieć pewność, że ich bagaż będzie przewożony na pokładzie.
[sc name=”seealso” promowanypost=”2″ ][/sc]
Ile zapłacimy za dodatkowy bagaż?
Transavia to holenderskie tanie linie lotnicze. Zostały założone w 1966 roku, są obecnie częścią koncernu Air France–KLM. Ich główną bazą jest lotnisko Amsterdam Airport Schiphol, siedziby mają również w Eindhoven Airport oraz Rotterdam The Hague Airport. W barwach Transavii lata w sumie 45 maszyn.
