Skąd pomysł na stworzenie takiego projektu? Jak zawsze życie podsyła najlepsze scenariusze, tak było też w przypadku „Removed”. Eric Pickersgill mieszka na co dzień na Florydzie. Siedząc pewnego dnia w kawiarni był świadkiem sceny, która nim wstrząsnęła, a którą i my możemy obserwować coraz częściej w każdym miejscu, gdzie spotykamy innych ludzi. Eric tak opowiada o tej sytuacji: „zauważyłem rodzinę, która przy jednym stoliku czekała na swoje zamówienie. Byli razem jedynie teoretycznie. Ojciec ze swoimi córkami mieli w rękach telefony, w których ciągle czegoś szukali, czytali znalezione w nich informacje, a obok nich siedziała matka, która nie miała telefonu. Patrzyła przez okno, była samotna wśród bliskich jej osób.” Brzmi znajomo? Dla nas zdecydowanie tak! Każdy z nas niejednokrotnie znalazł się w podobnej sytuacji.
Bohaterów poniższych zdjęć fotograf uwiecznił podczas wykonywania bardzo zwyczajnych czynności, w łóżku, na kanapie w salonie, podczas spotkań ze znajomymi, a nawet w dniu ślubu. Wspólnym mianownikiem tych zdjęć jest to, że na oryginałach wszyscy mieli w swoich rękach telefony albo tablety. Po wykonaniu tych zdjęć ich autor usunął wszystkie elektroniczne sprzęty. Efekt końcowy, naszym zdaniem robi spore wrażenie. 
Według Erica, zdjęcia pozbawione telefonów i tabletów idealnie pokazują, jak bardzo potrzebny jest współczesnemu, uzależnionemu od Internetu człowiekowi odpoczynek od wirtualnego świata. Czy was też przeraża myśl, że można być tak blisko siebie, a zarazem tak bardzo daleko, jak bohaterzy tych zdjęć?









