„Wielka D**a”, „Masturbacja” lub „Morderstwo”, oto nazwy brytyjskich miast… przetłumaczone na inne języki!

Jedna z brytyjskich stron turystycznych "HolidayPirates" opublikowała dość osobliwą listę miejscowości w Wielkiej Brytanii, które w obcych językach brzmią jak brzydkie słowa.

Czy faktycznie angielskie nazwy miejscowości brytyjskich mogą brzmieć dla obcokrajowców jak niecenzuralne słowa? Okazuje się, że jak tak i jedna z stron podróżniczych wpadła na ciekawy pomysł. Opracowała zestawienie miejscowości w Wielkiej Brytanii, których angielskie nazwy brzmią jak niecenzuralne wyrażenia. O jakich miejscowościach mowa?

Kolejna skandaliczna wpadka H&M – do sprzedaży trafiły skarpetki z islamskimi hasłami

- Advertisement -

Weźmy na przykład miasteczko Orton w Cambridgeshire. Ciche i spokojne z wydawałoby się przeciętną nazwą, których w Wielkiej Brytanii jest wiele. Okazuje się jednak, że słowo "orton" w argentyńskiej odmianie języka hiszpańskiego oznacza ni mniej ni więcej tylko "d**ę". Gorzej niż brytyjskie miasteczko ma tylko amerykański zapaśnik o takim nazwisku, ponieważ dla każdego Argentyńczyka będzie Randym D**ą.

Ponadto jest jeszcze miasto Lorton w Kumbrii, które jest równie malownicze, co poprzednie. Jednak na wieść, że miasto może nazywać się Lorton uśmiechnie się z pewnością niejeden Duńczyk, ponieważ po duńsku oznacza ono "g***o". Będąc mieszkańcem Lorton przebywającym w Danii unikałbym udzielania odpowiedzi na pytanie "gdzie mieszkasz".

W West Yorkshire znajduje się z kolei miasteczko o dumnej nazwie Todmorden. Jeśli przebywając tam zobaczysz zaalarmowanych obywateli Niemiec, to zdziw się, ponieważ w tym jakże pięknym języku todmorden oznacza…morderstwo. To jednak nie wszystkie atrakcje w Wielkiej Brytanii dla przyjezdnych z Niemiec, ponieważ mogą się też udać do bardziej przyjemnego miejsca. Mianowicie w Essex znajduje się miejscowość Wix, a po niemiecku oznacza to "masturbuję się".

 

 

Inne miasta, które mogą wywołać ponownie konsternację wśród Duńczyków to na przykład Speen w Buckinghamshire. W języku Hamleta oznacza ono sutek, ale może być również tłumaczone jako… hemoroid. Z kolei goście z dalekiej Japonii z pewnością nie będą chcieli zamoczyć nóg w rzece Gary w Perthshire. Nazwa ta brzmi łudząco podobnie do japońskiego słowa "geri", które oznacza biegunkę. Nie jest to jedyna rzeka w Wielkiej Brytanii, której nazwa jest niecenzuralna. W Lancashire płynie rzeka o nazwie Hodder, co po hiszpańsku zbliżone jest do słowa "jodder" oznaczającego słowo "k***a".

Niemiłą niespodziankę mogą mieć też Francuzi, którzy wędrując po Wyspach Brytyjskich natkną się na miasteczko Sale. Widząc dobrotliwy znak "Welcome to Sale" (witaj w Sale) będą czytali: Witaj w brudzie.

Studentka z Leeds obudziła się w pociągu po drzemce i znalazła 100 funtów podarowane jej przez nieznaną osobę!

Można oczywiście pokusić się o znalezienie brytyjskich miejscowości, których nazwy będą zabawnie brzmiały po polsku, ale z uwagi na fakt, że nasz język jest z zupełnie innej rodziny jest to zapewne mało możliwe. A może nie? Jeśli coś wam wpadnie do głowy to piszcie na [email protected]

 

 

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Przejście z DLA na PIP. Najczęstsze problemy rodziców i młodzieży ze zmianą świadczenia

Przejście z DLA na PIP zaczyna się formalnie od listu z Department for Work and Pensions. DWP zaprasza młodą osobę do złożenia nowego wniosku. Wówczas zaczynają się trudności, stres i obawy o pieniądze na leki.

Życie w Londynie to walka o przetrwanie. Młodzi masowo myślą o wyprowadzce

Coraz więcej młodych mieszkańców odkrywa, że za miejskim blaskiem Londynu kryją się czynsze groźniejsze niż horror oraz wyboista droga do kariery.

Spośród imigrantów osoby posiadające status zasiedlenia najczęściej pobierają zasiłki

Aż 1,5 mln obcokrajowców pobiera zasiłki w UK, z czego największą grupę stanowią osoby mające status zasiedlenia.

Pobierasz PIP lub Universal Credit? Torysi chcą zmian, które mogą obciąć świadczenia wielu rodzin

Konserwatyści uważają, że obecny system ma zbyt wiele furtek. Dlatego przygotowali plan radykalnej reformy.

Ryanair alarmuje: pijani pasażerowie terroryzują loty. O’Leary żąda ostrych zakazów

Linie lotnicze mierzą się z awanturami na pokładach i atakami na personel. Według szefa Ryanaira problem wymknął się spod kontroli.

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie