Nawet o 300% (!!!) wzrosły koszty ponoszone przez puby w całej Wielkiej Brytanii w związku z ciągle drożejącą energię. Wiele z tych placówek specjalizujących się w serwowaniu piwa może zostać zamkniętych.
Liderzy sześciu największych browarów w kraju wezwali do "natychmiastowej interwencji rządu" w sprawie niebotycznych rachunków za energię tej zimy. Właściciel jednego pubu w Essex deklaruje, iż jego koszty energii wzrosły z około 13 000 funtów rocznie do 35 000 funtów. Pełzający w UK kryzys energetyczny bez działań ze strony władz spowoduje "prawdziwe i poważne nieodwracalne" szkody dla całej branży, jak utrzymują browarnicy. Jak podaje serwis informacyjny BBC, właściciele pubów i browarów z sześciu firm – JW Lees, Carlsberg Marston's, Admiral Taverns, Drake & Morgan, Greene King i St Austell Brewery – zasiadają w zarządzie stowarzyszenia British Beer and Pub Association (BBPA). W liście otwartym do rządu wezwali władze UK do pilnej interwencji, w tym wprowadzenia pakietu wsparcia i ograniczenia cen energii dla przedsiębiorstw.
W UK doszło do sytuacji, w której jednocześnie gwałtownie rosną rachunki za energię, a liczba pubów w Anglii i Walii spada, osiągając najniższy w historii poziom. W czerwcu 2022 roku było ich 39 970.
Branża piwowarska apeluje do rządu UK
Simon Cleary, który prowadzi lokal tego typu w Great Chesterford w Essex, powiedział, że jego rachunki za gaz i elektryczność wzrosły prawie trzykrotnie, do kwoty 35 000 funtów w skali roku. Oznacza to, że jego pub musi teraz generować dodatkowe 1800 funtów tygodniowo, aby móc pokryć rosnące koszty. "Naprawdę jest tak źle" – komentował na łamach BBC. "Myślę, że będzie naprawdę ciężko, jeśli nie dojdzie do interwencji rządu".
Chris Jowsey, szef Admiral Taverns, pod szyldem którego funkcjonuje 1600 pubów w skali całego kraju, powiedział, że jego najemcy płacą teraz więcej w rachunkach za energię niż w ramach czynszu. Jeden z nich zanotował wzrost rachunków za prąd rzędu 450%. "Staramy się zrobić wszystko, co w naszej mocy" – komentował Jowsey. "Ale szczerze mówiąc, jest to na taką skalę, że my sami nie możemy sobie z tym poradzić. Desperacko potrzebujemy interwencji rządu (…)" – zaznaczał.
Gwałtownie rosnące koszty dobijają angielskie puby
Co na to władze UK? Departament Biznesu, Energii i Przemysłu powiedział, że "żaden rząd" nie jest w stanie kontrolować "globalnych czynników podnoszących ceny energii i inne koszty prowadzenia działalności gospodarczej". "Ale będziemy nadal wspierać sektor hospitality w nadchodzących miesiącach" – komentował rzecznik. Rząd brytyjski zapowiedział "50% ulgę w stawkach biznesowych dla firm w całej Wielkiej Brytanii, zamrażając stawki podatku od alkoholu na piwo, cydr, wino i napoje spirytusowe oraz zmniejszając koszty ubezpieczenia".
