Popularna tania irlandzka linia lotnicza Ryanair domaga się od brytyjskiego rządu podania negocjacji brexitowych dla lotnictwa.
Lotnictwo to kolejny palący problem dla Wielkiej Brytanii związany z Brexitem. Linie lotnicze krajów należących do Jednolitego Rynku Europejskiego mogą latać w jego obrębie, a nawet na trasach wewnętrznych. Kiedy jednak Wielka Brytania opuści Unię, a wraz z tym nie będzie dalej członkiem Jednolitego Rynku Lotniczego, brytyjski przewoźnik straci prawo do wykonywania takich lotów.
„Polski rząd chce dać Brytyjczykom możliwie najlepsze warunki wyjścia z Unii Europejskiej”
Z tego powodu inny brytyjski przewoźnik, EasyJet zamierza zmienić miejsce swojej głównej siedziby i prawdopodobnie przeniesie się na Maltę lub do Irlandii, gdzie angielski jest językiem urzędowym. Powodem ponagleń przewoźnika w stosunku do władz Wielkiej Brytanii jest zbliżający się termin opracowania przyszłego rozkładu lotów w Europie. Chodzi dokładnie o rozkład na rok 2019, kiedy – według planów – Wielka Brytania ma ostatecznie opuścić Unię.
"Przewoźnicy układają ten rozkład już rok wcześniej. Przesłanie do Londynu brzmi: nadajcie pilny charakter tej sprawie i dajcie nam już teraz prawdziwe scenariusze. Nie dawajcie ich za 18 miesięcy, bo my planujemy lato 2019 roku w ciągu najbliższych 365 dni" – powiedział Kenny Jacobs, szef marketingu Ryanaira.

Jeśli nie będzie znanego, dającego się wykonać planu, wówczas my, jak i każda inna linia planująca moce przewozowe w 2019 roku, będziemy mieć problem — dodał. Władze Ryanaira podały niedawno, że po referendum wzrost dochodów linii był ograniczony. W tym roku będzie wynosił 6 proc., natomiast w latach poprzednich było to około 10 proc.
Premier Theresa May zapowiadała już wcześniej, że Wielka Brytania nie będzie zainteresowana dostępem do wspólnego rynku lotniczego na zasadach przyjętych przez Norwegię i Szwajcarię, ponieważ kraje te uznały zwierzchnictwo Trybunału Europejskiego we wszystkich sporach.
Home Office odrzuciło aplikację o stałą rezydenturę imigrantki z UE, bo jest "stara i schorowana"!
Niektórzy eksperci twierdzą, że krajom europejskim może nie zależeć na daniu Wielkiej Brytanii członkowstwa, ponieważ brytyjscy przewoźnicy tacy jak EasyJet przejęli dużą część lokalnego rynku lotniczego w Europie. Przewoźnicy z krajów Unii mogą się więc cieszyć z ewentualnego braku Wielkiej Brytanii we wspólnym rynku lotniczym.
