Brytyjska zakonnica zakochała się w mnichu pochodzącym z Polski. Wystarczyło krótkie dotknięcie habitu, aby życie dwójki ludzie zmieniło się w niesamowity sposób. Poznaj historię romansu i miłości siostry Mary Elizabeth do brata Roberta, których wychował się na Śląsku.
Do pierwszego spotkania między nimi doszło za murami klasztoru w Preston w hrabstwie Lancashire. Brat Robert z zakonu karmelitów w Oksfordzie spotkał się z przełożoną siostry Mary Elizabeth. Miało to miejsce w 2015 roku. Gdy przeorysza poszła odebrać telefon, kobieta i mężczyzna zostali sami. „To był nasz pierwszy raz razem w pokoju. Siedzieliśmy przy stole, kiedy on jadł, a przeorysza nie wracała, więc musiałam go wypuścić” – wspomina po latach była zakonnica, w relacji na łamach serwisu informacyjnego BBC.
Gdy Mary Elizabeth odprowadzała brata Roberta do drzwi, przez przypadek musnęła rękaw jego habitu. To drobne, niemal pozbawione znaczenie wydarzenia całkowicie zmieniło ich życie. „Po prostu poczułem chemię. Coś niezwykłego. Byłam trochę zawstydzona i pomyślałem, Boże, czy on też to poczuł” – opowiada kobieta. Nieco ponad tydzień później otrzymała wiadomość od Roberta. Pytał, czy wyjdzie za niego za mąż…
Miłość od pierwszego dotknięcia habitu
Pochodząca z Middlesbrough Lis Tinkler nie urodziła się w rodzinie, w której religia byłaby czymś szczególnie ważnym. Wszystko zmieniło się z powodu pielgrzymki jej ciotki do Lourdes i coś obudziło się w sześcioletniej wówczas Lisie. Poprosiła swojego ojca o zbudowanie ołtarza w jej sypialni. „Miałam na nim małą figurkę Matki Bożej i małą butelkę wody z Lourdes. Właściwie myślałam, że to butelka jest święta, a nie woda, więc po prostu napełniałam ją z wodą kranu i piłam” – opowiada na łamach BBC.
Najpierw Lisa sama chodziła do jednego z kościołów rzymskokatolickich w swoim rodzinnym mieście. Siadała samotnie w drugiej ławce. Modliła się, kontemplowała, a po latach przyznaje, że w tym czasie rozwinęła się w niej ogromna miłość do Maryi Panny, matki Jezusa i poczuła, że jest powołana do służby Bogu.
Niezwykła historia uczucia zakonnicy do brata zakonnego pochodzącego z Polski
Następnie dziewczyna uczęszczała na weekendowe rekolekcje w klasztorze. Te zajęcia tylko upewniły jej o swoim powołaniu. Klasztor był kierowany przez siostry karmelitanki, które prowadziły surowe życie, w trudnych warunkach i samotności. Lisa zdecydowała, że taka właśnie egzystencja jej najbardziej odpowiada.
Do żeńskiego zakon karmelitanek kobieta wstąpiła w wieku 19 lat. Stała się wówczas siostrą Mary Elizabeth.
Opowiadając o tym, jak wyglądało jej życie za kratami, zwracała uwagę, że czuła, w jaki sposób „świat wewnętrzny” otwiera się w niej, gdy „świat zewnętrzny” oddala się coraz bardziej i bardziej. Siostra Mary Elizabeth przyznaje, że czuła w związku z tym spełnienie i zadowolenie. Jednak to jedno spotkanie z mężczyzną, które miało miejsce po 24 latach od momentu, gdy postanowiła, że zostanie zakonnicą, zmieniło wszystko. „Byłam trochę zszokowana. Nosiłam kornet, więc on nawet nie widział koloru moich włosów. Tak naprawdę nic o mnie nie wiedział, nie miał pojęcia o mojej przeszłości. Nie wiedział, jak nazywałam się przed wstąpieniem do zakonu” – jak wspomina tamten moment kobieta.
The nun and the monk who fell in love and married https://t.co/UMeDPuShNI
— BBC News (UK) (@BBCNews) January 2, 2023
Bóg nadal jest bardzo ważny ich życiu
Siostra Mary Elizabeth nie dała Robertowi żadnej odpowiedzi. Początkowo nie wiedziała, co robić. Powiedziała swojej przełożonej o swoich uczuciach, ale przeorysza nie mogła uwierzyć, że jej podopieczna zakochała się „od pierwszego wejrzenia”. W pewnym momencie kobieta postawiła wszystko na jedną kartę. Włożyłam spodnie i spakowałam szczoteczkę do zębów do torby i wyszłam. Po prostu. „Nigdy już nie wróciłam do życia, jako siostra Mary Elizabeth” – dodawała. Jeszcze tego samego dnia spotkała się z 53-letnim Robertem. Mężczyzna z pochodzenia był Polakiem, mieszkał na Śląsku i kochał góry. Jego matka była katoliczką, a jego ojciec luteraninem.
„Ten dotyk Lisy na moim rękawie zapoczątkował zmianę, […] czułem, że coś stopniowo rośnie w moim sercu” – komentował brat Robert na łamach BBC. Oboje przyznają, że nie było im łatwo, a ich związek przechodził przez bardzo trudne okresy, ale ostatecznie wszystko się ułożyło, a ta niezwykła historia ma dobre zakończenie.
„Nigdy już nie wróciłam do życia, jako siostra Mary Elizabeth”
Małżeństwo żyje obecnie we wiosce Hutton Rudby w hrabstwie North Yorkshire. Robert przeszedł na anglikanizm. Jest wikariuszem miejscowego kościoła. Lisie nadal nie jest łatwo odnaleźć się poza murami klasztoru. Oboje tęsknią za swoim poprzednim życiem, ale nie chcą do niego wracać.
Kobieta zaznacza, że obecność Boga w ich związku jest bardzo silna. „Chrystus jest w centrum i jest ponad wszystkim. Gdybyśmy usunęli go z równania, to nie trwałoby to długo” – podsumowuje.
Zajrzyj także na naszą główną stronę: PolishExpress.co.uk – będzie nam miło!
Artykuły polecane przez PolishExpress.co.uk:
Ponad jedna trzecia dorosłych Brytyjczyków miałaby problem ze znalezieniem £20 na dodatkowe wydatki
Mniej niż 70% osób zdało test „Life in the UK” w 2022 roku – dlaczego ten test jest taki trudny?
Awaryjne lądowanie na londyńskim lotnisku. Pilotów widziano w maskach tlenowych
