16-letni Lewis Dunne został śmiertelnie postrzelony w Liverpoolu. Chłopak, najprawdopodobniej, został postrzelony podczas porachunku gangów. Policja nadal prowadzi śledztwo.
Śledczy są już niemal pewni, co było motywem śmierci chłopaka. Lewis znalazł się najprawdopodobniej w nieodpowiednim czasie w nieodpowiednim miejscu. Jak dotąd, policji udało się ustalić, że tuż przed wystrzałem nad kanałami pojawiła się grupa młodych mężczyzn na quadach. Śledczy nadal przesłuchują mieszkańców okolicznych domów – ciągle brakuje naocznych świadków zdarzenia.
Rannego nastolatka znalazł na ścieżce biegnącej wzdłuż kanału w Vauxhall przypadkowy przechodzień. Mieszkańcy są wstrząśnięci tym, co stało się w ich okolicy.
Nastolatek z ranami postrzałowymi został przewieziony do Royal Liverpool University Hospital w niedzielę ok. 21.30. Lekarzom nie udało się go uratować. Zmarł niedługo po tym, jak trafił na oddział intensywnej terapii.
Scene of murder of boy, 16, in Vauxhall, Liverpool. pic.twitter.com/2ArJx8IxRd
— Luke Traynor (@LukeTraynorEcho) listopad 16, 2015
Rodzina i przyjaciele nadal nie mogą otrząsnąć się z tragedii. Chłopak był bardzo popularny i lubiany. Każdemu chętnie udzielał pomocy. Nikt nie mówi o nim inaczej niż jak o „chłopaku o złotym sercu”. Nieustannie na portalach społecznościowych pojawiają się wpisy mówiące o tym, jak wielką stratą jest śmierć Lewisa.
– Zawsze był taki miły i serdeczny, dobrze wychowany. Był typowym nastolatkiem, ale był szczęśliwy. Nigdy nie chciał sprawiać nikomu przykrości. Nie mogę w to uwierzyć. Rozmawiałam z nim zaledwie kilka dni temu. Nie wyobrażam sobie, co czują jego mam i siostra. Zostały całkiem same – mówiła zrozpaczona ciotka chłopaka.
