Błędne koło waloryzacji świadczeń i zamrożonych progów podatkowych przynosi dramatyczne skutki dla Brytyjczyków. Do skrzynek pocztowych ponad dziewięciu milionów osób urodzonych przed 1960 rokiem trafiają właśnie charakterystyczne, brązowe koperty z urzędu skarbowego HMRC. Wynika z nich jednoznaczny komunikat: fiskus upomniał się o pieniądze.
Właśnie ponad siedemdziesiąt procent emerytów w Wielkiej Brytanii stało się płatnikami podatku dochodowego.
Mechanizm cichej podwyżki podatków przez zamrożone progi podatkowe
Zjawisko, które uderza w brytyjskich emerytów, w ekonomii określa się mianem tzw. ukrytej podwyżki podatków lub pełzania podatkowego (fiscal drag). Choć nominalne stawki podatku nie uległy zmianie, a państwowe emerytury są corocznie podnoszone, kwota wolna od podatku pozostała w miejscu. Zamrożenie jej na poziomie 12 570 funtów rocznie sprawia, że każda kolejna waloryzacja wpycha seniorów wprost w objęcia fiskusa.
Decyzję o wstrzymaniu podnoszenia progu podjął jeszcze poprzedni rząd Konserwatystów, jednak obecny gabinet Partii Pracy zdecydował się na kontynuację tej polityki aż do 2027 roku. W efekcie świadczenia, które miały chronić starsze osoby przed rosnącymi kosztami życia i inflacją, w coraz większej części wracają bezpośrednio do budżetu państwa.
Rekordowe statystyki i rosnąca skala zjawiska
Skala tego procesu rośnie w zastraszającym tempie. Od momentu wprowadzenia blokady progów podatkowych w roku budżetowym 2021/22 do grupy płatników trafiło niemal trzy miliony seniorów. Ludzie ci wcześniej byli zwolnieni z tego obowiązku. Najnowsze dane szacują, że w roku podatkowym 2026/27 podatek dochodowy zapłaci aż 9,58 miliona emerytów. To o pół miliona więcej niż w roku ubiegłym.

fot. shutterstock.com
Zmiany te diametralnie przekształcają strukturę dochodów państwa. Osoby w wieku emerytalnym stanowią obecnie aż 23,5 procent wszystkich podatników w kraju, podczas gdy jeszcze dekadę temu wskaźnik ten wynosił 21,1 procent.
Eksperci ostrzegają: to jeszcze nie koniec
Sytuacja budzi rosnący niepokój ekspertów rynku finansowego i organizacji senioralnych. Zwracają oni uwagę, że połączenie relatywnie wysokiej waloryzacji państwowych emerytur z długotrwałym brakiem zmian w kwocie wolnej od podatku tworzy pułapkę. Natomiast seniorzy nie mają jak z niej uciec. Zamiast mieć więcej pieniędzy po waloryzacji, mają mniej. A koszty życia rosną.
Były minister ds. emerytur, Sir Steve Webb, zaznacza, że fala osób starszych wpadających w sieć podatkową dopiero przybiera na sile. Przy utrzymaniu obecnych zasad w kolejnych latach status podatnika po raz pierwszy w życiu uzyska kolejna ogromna grupa seniorów. Paradoksalnie są to ludzie, dla których państwowa emerytura stanowi często jedyne lub główne źródło utrzymania. Natomiast przez zamrożone progi podatkowe pieniędzy mają mniej niż więcej.
