Grożą mu 2 lata więzienia za sprzątnięcie rzeki w Londynie. Dlaczego rząd tak chętnie nie karze przestępców?

Paul Powlesland wraz z grupą wolontariuszy wysprzątał rzekę Roding we wschodnim Londynie. Usunęli 200 worków śmieci. Odtworzyli także leśne stawy w okolicy.

Zdegradowane środowisko nie tylko wraca do życia, ale także dzięki zmianom, lepiej chroni mieszkańców przed powodziami. Tymczasem Paul jest ścigany i grozi mu więzienie za brak… licencji na sprzątanie.

Kim jest Paul Powlesland?

Paul Powlesland to 40-letni adwokat specjalizujący się w prawie środowiskowym, prawach do protestu i prawie planowania przestrzennego. Na co dzień pracuje w Garden Court Chambers w Londynie. Jest też założycielem River Roding Trust – społecznej organizacji wolontariackiej, która od lat stara się ratować rzekę Roding i jej dopływy w wschodnim Londynie. Na dodatek – mieszka na łodzi na tej samej rzece. Można powiedzieć, że zna ją jak własną kieszeń.

- Advertisement -

Powlesland jest też twórcą grupy Lawyers for Nature – inicjatywy skupiającej prawników walczących o ochronę przyrody. Człowiek, który całe życie zawodowe i prywatne poświęcił środowisku naturalnemu. Trudno o bardziej absurdalnego „przestępcę”.

Potok śmieci

Alders Brook to mały potok – dopływ rzeki Roding – przepływający przez Barking w wschodnim Londynie. Przez lata zamienił się w śmietnisko. Na jego dnie i brzegach zalegały tysiące ton odpadów: opakowania, stare sprzęty AGD, gałęzie, gruba warstwa mułu, zużyte strzykawki, a nawet broń. Woda przestała płynąć. Ekosystem praktycznie zamarł. Co więcej Thames Water regularnie spuszczała ścieki do rzeki. 

Powlesland wielokrotnie zwracał się do Environment Agency – rządowej agencji odpowiedzialnej za ochronę środowiska i stan rzek w Anglii – z prośbą o interwencję. Bez skutku. Agencja ignorowała jego apele przez lata.

W lutym 2026 roku wolontariusze River Roding Trust postanowili wziąć sprawę w swoje ręce. Przez dziesięć dni pracowali na 250-metrowym odcinku Alders Brook. Wynajęli koparkę za tysiąc funtów z własnych środków. Wyciągnęli ponad 200 worków śmieci. Usunęli muł, gałęzie, chwasty, agresywne gatunki inwazyjne. Przywrócili naturalny przepływ wody.

Efekty były natychmiastowe i spektakularne. Wróciły irysy i trzcinowiska. Po raz pierwszy od lat pojawiły się ryby. Wróciły ważki i czaple. Cały ekosystem zaczął budzić się do życia.

Environment Agency grozi działaczowi

Environment Agency ta sama, która przez lata ignorowała prośby o oczyszczenie rzeki w końcu zareagowała, ale nie tak jakbyśmy się spodziewali. 

Wysłała do Powleslanda pismo, że jest objęty śledztwem za prowadzenie prac bez wymaganego pozwolenia.  Zarzuty obejmują „naruszenia pozwoleń i przepisów dotyczących odpadów”. Maksymalna kara: dwa lata więzienia i nieograniczona grzywna. Poza tym Powlesland ryzykowałby utratą licencji prawniczej i tym samym – całej kariery zawodowej.

Oburzenie w Wielkiej Brytanii 

Sprawa Powleslanda wywołała falę oburzenia w całej Wielkiej Brytanii. Jest to kolejny absurd brytyjskiego prawa, które ściga i karze za błahostki, a prawdziwych przestępców zostawia chodzących po ulicach.  

Co więcej wielu zadaje pytanie o to, dlaczego agencja środowiskowa powołana do ochrony środowiska i działająca za pieniądze podatników nie zajmuje się tym co powinna i muszą ją wyręczać wolontariusze. Którzy na dodatek są za to karani.

Najbardziej chyba bulwersuje jednak fakt, że zaledwie 200 metrów w górę rzeki od miejsca, które wolontariusze wyczyścili, znajduje się wylot kanalizacyjny Thames Water. Według Powleslanda regularnie wypompowuje on ścieki do Alders Brook – setki tysięcy litrów nielegalnych zrzutów. Agencja nie wszczęła żadnego dochodzenia w tej sprawie.

Jednak ta sama agencja zdołała w ciągu tygodnia wysłać inspektorów na miejsce sprzątania i wystawić list dochodzeniowy wolontariuszom, którzy wyłożyli własne pieniądze i poświęcili własny czas, żeby naprawić to, czego agencja przez dekady nie chciała naprawić.

Rzeka odżyła

Powlesland nie żałuje swojej decyzji. W rozmowach z mediami wielokrotnie podkreślał, że efekty sprzątania są ewidentne i nieodwracalnie pozytywne. Zapowiedział też, że nie zamierza się zatrzymywać. Zaapelował do Environment Agency, żeby zamiast walczyć z wolontariuszami, przyłączyła się do odbudowy rzeki.

 „Mają teraz wyraźny wybór: mogą z nami walczyć, albo wsiąść na pokład i pomóc nam – i stać się tymi dobrymi w tej historii.”

Co mówi Environment Agency?

Agencja w oficjalnym oświadczeniu zapewniła, że „głęboko troszczy się” o stan rzeki Roding i jest gotowa współpracować z partnerami, którzy chcą poprawić stan środowiska. Jednocześnie zaznaczyła, że „nadzór i fachowe doradztwo są konieczne, aby upewnić się, że prace nie powodują niezamierzonych szkód” – dla ryzyka powodziowego, odwodnienia i szerszego ekosystemu.

Brzmi rozsądnie w teorii. Problem w tym, że przez lata – kiedy rzeka dusiła się pod warstwą śmieci i ścieków – tej „fachowej opieki” nie było. Pojawia się dopiero teraz, gdy ktoś naprawił to za darmo.

Co dalej?

Śledztwo Environment Agency trwa. Agencja nie podjęła jeszcze decyzji o skierowaniu sprawy do sądu. Powlesland zapowiada, że jeśli agencja „będzie nadal nic nie robić” – on i wolontariusze wrócą dokończyć sprzątanie pozostałej części rzeki.

Sprawa wywołała ogromne zainteresowanie mediów i opinii publicznej w UK. Tysiące ludzi wyrażają wsparcie dla Powleslanda w mediach społecznościowych. Pojawiają się głosy polityków i prawników domagających się wyjaśnień od agencji. Sprawa jest na tyle głośna, że jest szansa, że agencja zdecyduje się skierować uwagę tam, gdzie naprawdę są potrzebne działania. Czyli na Thames Water i inne spółki zatruwające rzeki Anglii.

Więcej na https://x.com/paulpowlesland

Źródła: The Guardian, Yahoo News UK, Local Government Lawyer, Futurism, Dexerto, JOE.co.uk, profil Paula Powleslanda na platformie X.

Google Logo Dodaj "Polish Express" do preferowanych źródeł Google + Dodaj źródło

Zobacz także

Ekologiczne trumny wyhodowane z grzybów będą wzbogacać glebę

Ekologiczne trumny wyhodowane z grzybów stają się coraz bardziej popularne. Niebawem będą dostępne także w Wielkiej Brytanii.

Paliwo zdrożeje o setki złotych rocznie!

Od 2026 roku tankowanie w Niemczech będzie bardziej kosztowne. Powodem jest kolejna podwyżka podatku od emisji CO2.

Zakazane piece gazowe? Gdzie nie ogrzejesz już domu gazem i dlaczego?

Piece gazowe w odwrocie. Wkrótce nie będzie można montować ich w nowych domach. Z czasem ograniczenia dotkną również stare budownictwo. Wszystko ze względu na ekologię.

W Wielkiej Brytanii zakwitły rzeki, a ludzie wpadają do nich myśląc, że to trawa

. Woda pokrywa się gęstą rzęsą. Kanały wyglądają jak trawa. W efekcie wiele osób przypadkowo wpada do wody.

Holandia testuje ekologiczne ekrany dźwiękochłonne z łopat turbin

W Holandii ruszył projekt wykorzystania łopat wirników z wycofanych turbin wiatrowych jako ekranów dźwiękochłonnych. Pomysł jest testowany przez holenderski zarząd dróg Rijkswaterstaat przy eksperymentalnym odcinku autostrady A58, w okolicach parkingu Kloosters, niedaleko Eindhoven.

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Ponad 1250 zatrzymań w Londynie. Walka z nielegalną pracą trwa!

Walka z nielegalną pracą trwa. W pierwszej połowie 2026 roku ponad 1200 przedsiębiorstw, w których wykryto nielegalne zatrudnienie, otrzymało decyzje dotyczące kar cywilnych.

„Jesteśmy na wczasach”. Piosenki Wojciecha Młynarskiego na londyńskiej scenie

Jesienią londyński Teatr POSK ponownie stanie się miejscem spotkania...

Znowu wraca temat Child Trust Fund – osoby urodzone w latach 2002 -2011 mogą dostać £2,200

Wiele osób nie wie, że konto zostało założone w ich imieniu. Inni nie otrzymali informacji od rodziców lub opiekunów. Natomiast część zmieniła adres zamieszkania.

Rozwód w UK a nieruchomości – kompletny przewodnik dla Polaków

Rozwód w Wielkiej Brytanii a dom, kredyt hipoteczny i podział majątku. Sprawdź, jakie prawa mają Polacy w UK i na co zwrócić uwagę przed rozwodem.

Nowe zasady w UK: toalety i przebieralnie tylko według płci biologicznej. Co to oznacza?

Nowe wytyczne wywołują jedną z największych debat o granicach równości, prywatności i praw osób transpłciowych. Czy w UK pojawią się nowe toalety i przebieralnie? 

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie