Z nowego badania RAC wynika, że ponad jedna trzecia kierowców (34 proc.), którzy przyznają się do korzystania ze smartwatchy za kierownicą, nieświadomie łamie prawo. Co wynika również z niejasnych przepisów.
Korzystanie ze smartwatcha za kierownicą może być bardzo ryzykowne. Nie tylko ze względów bezpieczeństwa, ale także groźby mandatu i punktów karnych. Niedawno RAC wydało apel do kierowców w tej sprawie.
Ryzykowne korzystanie ze smartwatcha za kierownicą
RAC ostrzega kierowców w UK, aby nie korzystali ze smartwatchy za kierownicą, gdyż przepisy dotyczące tych urządzeń określono jako „niejasne”. W ten sposób nieświadomie mogą je łamać.
Badanie zlecone przez RAC sugeruje, że 40 proc. kierowców, którzy prowadzą auto co najmniej raz w miesiącu, posiada smartwatch. A wśród osób w wieku od 17 do 34 lat odsetek ten wzrasta do 73 proc.
Około 22 proc. respondentów posiadających smartwatche stwierdziło, że korzysta z nich w czasie prowadzenia auta. Natomiast 21 proc. korzysta z komend głosowych.
RAC uważa, że działania te są „potencjalnymi przyczynami rozproszenia uwagi”. Jednak dodał, że kierowcy ci „nie mogą być pewni, że popełniają wykroczenie”.
Natomiast korzystanie ze smartfona w czasie jazdy jest nielegalne. Grozi za to kara sześciu punktów karnych i grzywna w wysokości 200 funtów. W podobny sposób może być interpretowane korzystanie ze smartwatcha, który ma takie same funkcje.

Za niejasne przepisy płacą kierowcy
Rzecznik RAC ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego, Rod Dennis powiedział:
– Obecne przepisy dotyczące smartwatchy są niejasne i mogą prowadzić do nieświadomego płacenia za to ceny przez kierowców. Posiadanie tych urządzeń staje się normą wśród młodych kierowców, a używanie ich na drodze będzie się nasilać. Ustawodawcy muszą uprzedzić tę kwestię i precyzyjnie wyjaśnić, co stanowi „używanie” smartwatcha podczas jazdy.
Dennis ostrzegł również, że nie ma wątpliwości, że rozpraszanie uwagi przez smartwatch jest wykroczeniem. Przez to może zostać zakwalifikowane jako nieostrożna lub niebezpieczna jazda, w zależności od powagi zdarzenia.
– Zagrożenie rozproszeniem uwagi przez powiadomienia lub połączenia przychodzące na nadgarstku jest realne i zalecamy kierowcom ostrożność i unikanie pokusy korzystania z nich – dodał.
W tej sprawie zabrał także głos rzecznik Ministerstwa Transportu:
– Kierowcy muszą zachować należytą kontrolę nad swoimi pojazdami i mogą zostać pociągnięci do odpowiedzialności karnej za rozproszenie uwagi lub jazdę bez należytej ostrożności. Poprawa bezpieczeństwa ruchu drogowego jest naszym priorytetem i rozważamy odpowiedzi na konsultacje dotyczące wykroczeń drogowych w ramach naszej strategii bezpieczeństwa ruchu drogowego. A wykroczenia drogowe są stale monitorowane.
