Fot: Pexels
Jak wynika z raportu przygotowanego przez brytyjską Komisję Prawną, obecne przepisy związane z zawieraniem związku małżeńskiego w Angliii Walii są "mylące, przestarzałe i restrykcyjne". W tej kwestii pojawił się szereg rekomendacji, które w efekcie mogą umożliwić odbycie ceremonii ślubnej niemal wszędzie.
Przypomnijmy, w związku z pandemią w UK wprowadzono możliwość zawarcia ślubu "pod chmurką". Początkowo były to jedynie tymczasowe regulacje wynikające z restrykcji covidowych, ale 15 marca 2022 roku rząd potwierdził, iż że tymczasowe środki dotyczące ślubów cywilnych w plenerze "będą kontynuowane bezterminowo". Decyzja w tej sprawie zapadła po otrzymaniu „przytłaczającego wsparcia” ze strony opinii publicznej, przedstawicieli poszczególnych grup wyznaniowych oraz branży ślubnej. Możliwość urządzenia ceremonii ślubnej "pod chmurką", ale w miejscu, które otrzymało odpowiednią licencję, jest już możliwa w Anglii i Walii. Teraz, szykują się w tej kwestii jeszcze głębsze zmiany.
Branżę ślubną w Anglii i Walii czeka rewolucja
Jak czytamy na łamach serwisu informacyjnego BBC, Komisja Prawna zaleciła gruntowną zmianę obecnych przepisów dotyczących zawierania ślubów kościelnych w Wielkiej Brytanii. Dotychczasowe przepisy według analiz są "mylące, przestarzałe i restrykcyjne". Rzecznik Ministerstwa Sprawiedliwości potwierdził, że "dokładnie przeanalizuje" wydane zalecenia w tej kwestii. Przeciwnicy zmian obawiają się, że rewolucja w tym względzie może zbanalizować ceremonię ślubną i doprowadzić do jeszcze większej komercjalizacji uroczystości tego typu.
W chwili obecnej, według obowiązujących przepisów w Anglii i Walii przyszli małżonkowie muszą wybierać pomiędzy ceremonią cywilną lub religijną z udziałem urzędnika i określoną formułą przysięgi małżeńskiej. Nie mogą zdecydować się na inną opcję. W dodatku, najważniejsza część ślubu, która prawnie wiążę jej uczestników, musi odbywać się w miejscu kultu lub licencjonowanym miejscu.
Jakie zmiany zostały zaproponowane?
- przepisy koncentrowałyby się na urzędniku biorącym udział w ceremonii, a nie na budynku czy konkretnej lokalizacji;
- nie byłoby prawnie określonej formuły słów, które miałyby "moc" prawnego wiązania małżeństw, więc pary miałyby możliwość wyboru treści ceremonii, a także jej miejsca;
- dokładnie te same prawa miałyby zastosowanie do wszystkich ślubów, niezależnie od ich związków z jakąś religią.
Warto dodać, iż te zmiany mocno adresują problem dotyczący tego, że niektóre śluby, w tym wiele religijnych uroczystości tego typu, nie są legalnie rejestrowane na terenie Anglii.
Oznacza to np., że w przypadku separacji para nie ma żadnej ochrony prawnej. W raporcie czytamy, że „ceremonie bez kwalifikacji są coraz większym problemem w niektórych społecznościach muzułmańskich”. Wiele osób po prostu nie zdaje sobie sprawy, że ich ślub (religijny) nie jest prawnie wiążący.
