Ogólna liczba przestępstw w Niemczech spadła w minionym roku, ale sytuacja na dworcach kolejowych nastroju nie poprawia. Według Euronewsa to właśnie stacje – zarówno te w metropoliach, jak i w mniejszych miastach – są jednym z najbardziej problematycznych punktów na mapie bezpieczeństwa publicznego.
Policja federalna odnotowała ponad 27 tys. przestępstw z użyciem przemocy; wzrost w porównaniu z poprzednim rokiem wyniósł około 6 proc. Zjawisko to dotyczy nie tylko znanych, zatłoczonych węzłów komunikacyjnych, ale również stacji na prowincji, które do tej pory uchodziły za spokojne.
Niebezpieczna grupa wykluczonych społecznie
Wielkomiejskie dworce w Berlinie, Frankfurcie czy Düsseldorfie od dawna przyciągają środowiska potęgujące problemy z prawem. W pobliżu peronów i hal dworcowych regularnie pojawiają się osoby uzależnione od alkoholu, dealerzy narkotyków oraz bezdomni. Przy nagromadzeniu na niewielkiej przestrzeni ludzi z mnóstwem kłopotów wystarczy iskra, aby przemoc na dworcach natychmiast się rozrosła.
Władze przyznają, że to właśnie nagromadzenie grup wykluczonych społecznie sprzyja eskalacji przemocy oraz wandalizmu. Liczba przestępstw związanych z uszkodzeniem mienia wzrosła. Podobnie jak liczba przestępstw z użyciem broni, których odnotowano ponad 800, wobec niespełna 600 rok wcześniej.

Niepokojący jest także rosnący poziom agresji wobec funkcjonariuszy. W minionym roku raniono przeszło 800 policjantów federalnych. Urazów najczęściej doznawali w wyniku pobić, kopnięć czy ataków przy użyciu butelek bądź kamieni.
Z dworcową patologią trzeba walczyć kompleksowo
W odpowiedzi na falę przemocy minister spraw wewnętrznych Alexander Dobrindt zapowiedział rozszerzenie akcji prewencyjnych. Wśród najważniejszych kroków wymienia się rozbudowę systemu monitoringu, ścisłą współpracę z policją lokalną, a także tworzenie stref wolnych od broni. Deutsche Bahn i policja federalna zwiększają obecność patroli, prowadzą kontrole osób uznawanych za potencjalnie niebezpieczne i rozszerzają swoją obecność na mniejsze stacje, na których dotąd nie było takiej potrzeby.
Długoterminowa poprawa bezpieczeństwa wymaga nie tylko większej liczby kamer czy funkcjonariuszy. Bez skoordynowanych inicjatyw społecznych w postaci kompleksowego wsparcia osób wykluczonych sprawa spali na panewce. Zjawisko narastającej przemocy na dworcach pokazuje, jak bardzo infrastruktura transportowa stała się miejscem spotkania problemów społecznych, których nie da się rozwiązać standardowymi policyjnymi metodami.
