Niebieska torba za zakupy z żółtymi literami układającymi się w napis IKEA to w pewnym stopniu produkt kultowy. Pomieści naprawdę wiele rzeczy no i jest wielokrotnego użytku. Dlaczego ktoś jest w stanie zapłacić za nią krocie?
Francuski dom mody Balenciaga zainspirował się popularną torbą IKEI, ponieważ stworzył produkt, który łudząco przypomina torbę ze szwedzkiej sieciówki. Wygląd jest taki sam, więc dlaczego kosztuje ona aż 9 tys. złotych, podczas gdy za fraktę trzeba zapłacić zaledwie 2 złote?

Odpowiedzi na to pytanie należy szukać w materiale, z którego jest zrobiona, a jest nim spreparowana licowana skóra jagnięca. Mimo tego, że obie torby są wręcz bliźniaczo podobne, to Balenciaga nie wspomina ani słowem o inspiracji szwedzkim sklepem. Czyżby projektanci nie widzieli tego podobieństwa czy po prostu wolą przemilczeć ten fakt?
Do sprawy odniósł się za to szwedzki koncern: "Jesteśmy zaszczyceni, że torba Balenciagi przypomina ikoniczną i ekologiczną niebieską torbę IKEA za 99 centów. Nic nie jest tak uniwersalne, jak wielka niebieska torba".

