Dwaj Polacy ewakuowali chore dziecko z Ukrainy do Wielkiej Brytanii

Fot: Wikimedia Commons

Adam Chramiec i Marcin Bagiński pokonali tysiące kilometrów, aby przewieźć chore dziecko z ogarniętej wojną Ukrainy do Manchesteru. Nasi rodacy zrobili to całkowicie za darmo. Na Wyspach na chłopca czekali już rodzice adopcyjni i lekarze. 

Adam Chramiec jest ratownikiem medycznym z Podhalańskiego Szpitala Specjalistycznego w Nowym Targu. Marcin Bagiński pracuje jako policjant z Komendy Powiatowej Policji, również w Nowym Targu. Wspólnie, dwoje naszych rodaków pospieszyło z pomocą dla chorego dziecka z Ukrainy. "Dziecko było po zabiegu chirurgicznych, obciążone chorobami genetycznymi. Nikt nie chciał się podjąć zadania przewiezienia go bezpiecznie do Manchesteru. Dlatego postanowiliśmy, że my to zrobimy" – komentował Chramiec w rozmowie z "Gazetą Krakowską". Zadanie nie było proste, bo trzeba było zorganizować niełatwą logistykę tę wyprawy, najpierw do Kijowa. Stamtąd, wraz z dzieckiem wrócili do Krakowa karetką, a później polecieli na Wyspy samolotem.

- Advertisement -

Niezwykły gest serca dwóch Polaków

Jak podaje portal "Zakopane. Nasze miasto", dwaj mężczyźni z Podhala pokonali 2500 kilometrów drogą lądową i 5200 kilometrów samolotem. W sumie przygotowania do tego zadania trwały cztery tygodnie, a sama podróż zajęła cztery dni. "Spaliśmy przez ten czas bardzo mało. Cała trudność tego przedsięwzięcia polegała na tym, że w czasie transportu nie mogliśmy liczyć na żadną pomoc ze strony ukraińskiej" – komentował Chramiec dla "Polsat News". 

Wydaje się, że właśnie przejazd przez ogarniętą wojnę Ukrainę był najtrudniejszą częścią tego planu. "Planowaliśmy krótkie postoje na sen, by zminimalizować ryzyko. Spaliśmy np. w lesie koło Buczy przez 20 minut, a potem dalej w drogę" – uzupełnia Chramiec. 

Pokonali tysiące kilometrów, aby pomóc dziecku z Ukrainy

Później poszło z górki. Samolot został opłacony przez fundację z UK, która również pomogła przy wszelkich formalnościach, a polska Straż Graniczna również okazała wsparcie. "Nam bardzo pomogła polska straż graniczna. Odprawili nas na granicy polsko-ukraińskiej w ekspresowym tempie. W Krakowie eskortowali nas na lotnisko. Odprawa przed wejście do samolotu odbyła się na płycie lotniska. Było to duże wsparcie, które bardzo pomogło bezpiecznie i szybko dowieźć dziecko do Manchesteru" – dodawał cytowany przez "Zakopane. Nasze miasto" ratownik.

W Manchesterze na chłopczyka czekali lekarze i rodzice adopcyjni. Teraz, jego życie na pewno się całkowicie odmieni. A wszystko to dzięki zaangażowaniu dwóch Polaków!

 

Google Logo Dodaj "Polish Express" do preferowanych źródeł Google + Dodaj źródło

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

W jakich branżach najłatwiej znaleźć teraz pracę? Najnowsze dane

W jakich branżach najłatwiej znaleźć teraz pracę? Najnowsze dane z czerwca 2026 REC pokazują wzrost liczby ofert, szczególnie w kilku branżach. Jakich?

AI nie wykryła raka? Na ławie oskarżonych zasiądzie lekarz

Sztuczna inteligencja regularnie się myli i ktoś za jej błędy musi odpowiedzieć.

HMRC przez 10 lat źle naliczało podatek. Sprawdź, czy należy ci się zwrot

HMRC dostawało sygnały o błędzie i nie reagowało, a wielu podatników dopiero teraz dowiaduje się, że mogli przepłacać przez lata bez swojej wiedzy.

W środę 40°C. Czy padnie rekord temperatury w Wielkiej Brytanii?

MetOffice ostrzega przed falą upałów, która przetoczy się przez...

Reform UK uderza w migrantów: dodatkowy podatek i zakaz mieszkań socjalnych

Nigel Farage po dojściu do władzy chciałby dać obcokrajowcom zajmującym mieszkania socjalne mieliby trzy miesiące na znalezienie prywatnego lokum.

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie