Do £600 rocznie tracimy na promocjach „Buy 1 get 1 free”. To zdzierstwo! – alarmują eksperci

Za niedługo, wchodząc do supermarketu, możemy nie zobaczyć kolorowych karteczek z promocjami „Buy 1 get 1 free” albo z innymi „specjalnymi ofertami”, bo mogą one zostać oficjalnie zakazane. Dlaczego? Otóż dlatego, że, jak podają eksperci, przeciętny Brytyjczyk traci przez takie promocje blisko £600 rocznie.

Pokusa kupienia jednej rzeczy i dostania drugiej za darmo jest tak silna, że często trudno jest się jej oprzeć. Nawet jeśli zupełnie nie potrzebujemy artykułu objętego promocją. Wiedzą to w Wielkiej Brytanii największe supermarkety, takie jak Asda, Tesco i Sainsburys, które „specjalnymi ofertami” mamią każdego dnia miliony Brytyjczyków. Co więcej nawet, promocje „Buy 1 get 1 free”, „1/2 price”, „Buy 2 and save” lub „2 for £5” stały się prawdziwymi symbolami tych sklepów, z którymi klienci bardzo się zżyli.

5 sposobów jak nie wydać fortuny na zakupy w supermarkecie

- Advertisement -

W rzeczywistości jednak „Buy 1 get 1 free” i inne „oferty specjalne” to często puste slogany, bo promocje tego typu rzadko kiedy są naprawdę opłacalne. Przeciętny Brytyjczyk, który wchodzi do sklepu wielkopowierzchniowego, nie zastanawia się, ile w rzeczywistości mógłby kosztować dany produkt, gdyby nie był on objęty promocją. W przypadku „Buy 1 get 1 free” cena pierwotnego artykułu jest zazwyczaj wyższa, niż gdyby artykuł ten nie został objęty promocją. Natomiast w przypadku takich promocji jak np. „Buy 2 and save” albo „2 for £5”, konsumenci zazwyczaj i tak tracą, ponieważ nie potrzebują oni drugiego takiego samego produktu i często, po upływie terminu przydatności do spożycia, wyrzucają oni go do śmieci.

Eksperci z popieranej przez rząd agencji Money Advice Service wyliczyli właśnie, że przeciętny kupujący w Wielkiej Brytanii wydaje dodatkowych £11.14 tygodniowo na „specjalne oferty”. Większość Brytyjczyków przyznaje także, że regularnie przepłaca za zakupy spożywcze. Marek McArthur-Christie, dyrektor w agencji Rubuss, tak oto tłumaczy zachowanie konsumentów: – Supermarkety bardzo utrudniają porównywanie cen, nawet wtedy, gdy wiedzą, że klienci dokonują bardzo szybkich wyborów. A rzeczywistość jest taka, że klienci nie mają czasu na zastanawianie się, dlatego też tak często dają się przekonać przez duże, czerwone etykiety promocyjne.

Tanie supermarkety w UK puszczają klientów z torbami. Jak nie dać się naciągnąć?

Google Logo Dodaj "Polish Express" do preferowanych źródeł Google + Dodaj źródło

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Wzrost Universal Credit w związku z podwyższeniem wieku emerytalnego

Zaapelowano do rządu o wzrost Universal Credit dla 66-latków w związku z podwyższeniem wieku emerytalnego w Wielkiej Brytanii.

Kiedy w domu jest już tylko cisza albo krzyk. Terapia par dla Polaków w UK – po polsku i po angielsku

Cisza, ciągłe kłótnie lub myśli o rozwodzie? Zobacz, jak wygląda terapia par po polsku w UK i dlaczego wielu Polaków decyduje się na nią właśnie teraz.

Ubieganie się o zasiłek dla niepełnosprawnych jest dehumanizujące

Najnowszy raport dotyczący zasiłku dla niepełnosprawnych (Personal Independence Payment – PIP) okazał się druzgocący.

Czy upały zmuszą UK do zmiany prawa pracy? Jaka będzie maksymalna temperatura w miejscu pracy

W debacie często pojawia się temperatura 35°C jako poziom, przy którym praca w wielu warunkach może być szczególnie ryzykowna. Nie oznacza to jednak, że właśnie taka wartość zostanie wpisana do brytyjskiego prawa.

Komu przysługuje 330 funtów przy rozpoczęciu nowej pracy?

Job Start Payment nie jest przeznaczone na jeden konkretny cel. To wsparcie, które młoda osoba może wykorzystać zgodnie ze swoimi potrzebami związanymi z rozpoczęciem pracy.

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie