Jak będzie wyglądało życie, gdy UE się rozpadnie?

Nic nie trwa wiecznie. Imperium Rzymskie upadło, po ZSRR, które miało przetrwać wieki mało kto pamięta. Zakładanie, że Unia Europejska stanie się wyjątkiem od tej reguły może okazać się błędne. Puśćmy wodzę fantazji i spróbujmy sobie wyobrazić jak może wyglądać rzeczywistość po ewentualnym rozpadzie Wspólnoty…

Rzeczywistość po rozpadzie UE będzie zależała od tego, w jaki sposób ten rozpad się odbędzie. Biorąc pod uwagę najważniejsze czynniki „rozpadotwórcze” czyli kryzys ekonomiczny, migracyjny i w końcu polityczny można mniej więcej wyobrazić sobie, jak to będzie wyglądało.

Podstawą funkcjonowania Unii dla szarego człowieka jest przede wszystkim układ z Schengen, który znosi kontrole graniczną między państwami, które go podpisały. Teoretycznie umowa ta nie jest częścią UE i funkcjonuje niejako poza nią, ale w praktyce jest on z nią tak silnie połączony, że upadek Schengen będzie się równał z porażką unijnego projektu. A może on nastąpić z powodu kryzysu migracyjnego, skoro już w tym momencie coraz więcej państw decyduje się na zamknięcie swoich granic z powodu napływu uchodźców.

- Advertisement -

 Nigel Farage żeruje na dramacie uchodźców. Przesadził?

Pierwszym objawem nowej rzeczywistości byłby powrót kontroli na granicach. Oczywiście, wiązałoby się to z kosztami, które każde państwo musiałoby ponieść, ale byłoby to konieczne. Dla Polski możliwym scenariuszem jest porozumienie się z państwami Grupy Wyszehradzkiej i utworzenie swojego własnego układu o zniesieniu granic. Zwłaszcza, że Polska, jako kraj graniczny Unii ma już gotową infrastrukturę i doświadczenie w zabezpieczaniu granic zewnętrznych. Korzystając z tych doświadczeń i dzieląc się nimi z pozostałymi krajami Grupy, moglibyśmy stworzyć zupełnie nowe porozumienie.

GettyImages-145869380

Jeśli do żadnych porozumień by nie doszło, to wrócilibyśmy do rzeczywistości lat 90-tych, czyli do paszportów i długich kolejek na granicach. Upadek Schengen będzie miał jednak wpływ przede wszystkim na transport. Gdy przywrócone zostaną kontrole na granicach, to automatycznie skończy się wspólny rynek czyli swobodny przepływ towarów. W ten sposób każde państwo będzie musiało ponownie ustalić wysokość cła na towary, co będzie skutkowało podniesieniem cen tych towarów lub nawet skutecznie zablokuje ich sprowadzanie. W rezultacie sprowadzenie samochodu z Wielkiej Brytanii do Polski może już się średnio opłacać. Wszystko zależy od rządzących, którzy będą musieli ustalić nowe stawki.

shutterstock_129694082

Brak wspólnego rynku i unii gospodarczej sprawi, że handel międzynarodowy będzie o wiele trudniejszy, ponieważ dojechanie na drugi kraniec kontynentu nie będzie trwało tyle co teraz. Będzie trwało o wiele dłużej, ponieważ za każdym razem, na każdej granicy kierowca będzie musiał swoje wystać. Wydłużony czas dostaw sprawi, że polskie firmy transportowe, które obecnie wiodą prym w Europie, stracą wielu klientów i większość z nich upadnie. Przeniesie się to oczywiście na wzrost bezrobocia w Polsce i innych krajach.

Największą bolączką po rozpadzie unii będzie poradzenie sobie z niepotrzebnymi urzędnikami, którzy dzisiaj zatrudnieni są do obsługi dotacji unijnych oraz dopłat. Oczywiście, jeśli nie będzie dopłat, to staną się oni nie potrzebni i ich też, prawdopodobnie czeka bezrobocie lub przekwalifikowanie się na inne branże. Brak dopłat unijnych może wydawać się największym złem, które spotka kraje po rozpadzie unii. Może krótkofalowo tak, ale jeśli kraj jest dobrze zarządzany, to bez dopłat poradzi sobie lepiej, ponieważ państwo nie będzie musiało utrzymywać „armii” urzędników unijnych w kraju oraz w Brukseli.

shutterstock_133120046

Część z Polaków mieszkających na wyspach z pewnością zdecyduje się na powrót do kraju, co sprawi, że stopa bezrobocia jeszcze bardziej wzrośnie. Natomiast nie jest powiedziane, że w obliczu kryzysu demograficznego, z jakim boryka się cała Europa Zachodnia, Wielka Brytania zdecyduje się na tak radykalne kroki jak wyrzucanie dobrze i uczciwie pracujących ludzi z kraju. Na przykładzie polskiej emigracji w USA widać, że Polacy za granicą chcą pracować, nawet jeśli miałoby to być na czarno. A państwo prędzej czy później zauważy korzyść jaka płynie z osób, które chcą pracować i są ponad to w wieku produkcyjnym. Ktoś przecież musi zarabiać na emerytury.

 Hakerzy wypowiedzieli wojnę ISIS. Za narzędzie obrali gejowską pornografię!

Jednak rozpad UE nie koniecznie musi oznaczać całkowitą rezygnację z integracji europejskiej. Jeśli w rządach narodowych dojdą do władzy (a już dochodzą) partie narodowe, to rozpad unii może objąć tylko wspólną politykę. Poszczególne kraje mogą przywrócić unii tor, na którym była od początku swojego istnienia, czyli integracji gospodarczej, a nie politycznej. Dla większości eurosceptycznych partii to unia polityczna jest podstawowym argumentem przeciwko, jej likwidacja może oznaczać powrót do normalności, w której urzędnik z Brukseli nie będzie decydował o tym, że ślimak nie jest ślimakiem, tylko rybą lądową lub o tym, że Brytyjczycy mają zbyt energochłonne czajniki i muszą je wymienić na bardziej ekologiczne.

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Nowe zagrożenie w UK. Zdjęcia dzieci ze szkolnych stron trafiają w ręce szantażystów

Niewinna fotografia z apelu czy zawodów może zostać przerobiona przez algorytm w materiał służący do zastraszania.

Masz rodziców w Polsce? Sprawdź czy dostaną bon senioralny

W Polsce będzie można uzyskać pomoc dla seniorów 65+....

Jak nie dać się oszukać firmom “walczącym o Twoje odszkodowanie”?

Tam, gdzie są pieniądze do odzyskania, natychmiast pojawia się też presja, by „ktoś zrobił to za Ciebie”. Problem polega na tym, że ten „ktoś” nie zawsze działa w Twoim interesie. Jak nie dać się oszukać firmom od roszczeń działającym w UK?

Ilu Polaków siedzi w brytyjskich więzieniach? Mamy najnowsze dane

Polacy są jedną z grup obcokrajowców najczęściej osadzanych w brytyjskich więzieniach. Wyprzedzili nas tylko Albańczycy oraz Irlandczycy.

Ryanair alarmuje: pijani pasażerowie terroryzują loty. O’Leary żąda ostrych zakazów

Linie lotnicze mierzą się z awanturami na pokładach i atakami na personel. Według szefa Ryanaira problem wymknął się spod kontroli.

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie