Metoda nazywa się squinch i stworzył ją amerykański fotograf Peter Hurley. To on słusznie zauważył, że pozując do zdjęć, często zbyt szeroko otwieramy oczy, co daje efekt niezbyt korzystny, przez który wyglądamy na wystraszonych i niepewnych siebie. Squinch daje nam jednak całkiem nowe możliwości. Dwie najważniejsze zasady to ustawienie oczu tak, jakby chciało się zrobić zeza i lekkie zmrużenie oczu, ale uwaga nie można przesadzić, bo efekt będzie komiczny! Zobaczcie wideo z instruktarzem i pochwalicie się swoim pięknymi zdjęciami w sieci!
