30 września w Hollywood Joanna Krypa była jednym z gości na urodzinowej imprezie organizacji PETA, która to znana jest z zaciekłej walki o prawa zwierząt. Nikomu z przybyłych tam gości nie mogła ujść uwadze stylizacja polskiej modelki. Skąpa kreacja od Eliego Madi, projektanta pochodzącego z Kuwejtu, była wydarzeniem wieczoru.
Krupa nie ma zwyczaju zasłaniać swojego ciała, o czym przekonuje raz za razem, ubierając coraz bardziej wyzywające ubrania. Jednakowoż nigdy nie stara się pokazać za dużo. Aż do czasu imprezy w w ekskluzywnym klubie w słonecznym Miami. Czy to sukienka była za mała, czy piersi Joanny za duże, a może to celowy zabieg, który ma przysporzyć gwieździe rozgłosu? Jedno jest pewne pokazała za dużo.


Na imprezę w Miami Beach Krupa założyła czarne body ze spektakularnie dużym dekoltem, na które założyła jeszcze spódnicę polskiego duetu BOHOBOCO i klasyczne czarne szpilki. Należy przyznać, że wyglądała oszałamiająco, co zupełnie nas nie dziwi bo ma boską figurę. Myślicie, że faktycznie nie zauważyła, że pokazuje za dużo?




