Johnson broni negatywnej kampanii: „Co jest złego w mówieniu, że Ed Miliband to zdrajca?”

„Kiedy zrobiło się z nas takie 'lelum-polelum’? Kiedy staliśmy się tacy delikatni? Co złego jest w nazywaniu kogoś zdrajcą?” – pytał Boris Johnson podczas spotkania z wyborcami w Ramsgate.

Podczas swojego pierwszego spotkania z wyborcami w okręgu, z którego kandyduje Nigel Farage – South Thanet, burmistrz Londynu przekonywał, że osoby rozważające oddanie swojego głosu na UKIP powinny raczej skupić się na wyborze pomiędzy Edem Milibandem a Davidem Cameronem.

Odpowiadając na zarzuty, że kampania prowadzona przez Partię Konserwatywną staje się coraz bardziej negatywna, a ataki na lidera laburzystów – coraz agresywniejsze, Boris Johnson stwierdził, że takie stwierdzenia są „ckliwe” i sam nie szczędził pod adresem Eda Milibanda uszczypliwości. „Szef Partii Pracy myśli, że jedyny problem z socjalizmem jest taki, że nikt go do tej pory właściwie nie zastosował, więc wydaje mu się, że przyszła jego kolej, żeby spróbować” – drwił Johnson.

- Advertisement -

Wizyta w Ramsgate to jeden z pierwszych wyborczych występów Johnsona, który do tej pory nie uczestniczył aktywnie w kampanii. Polityczni stratedzy twierdzą, że burmistrz Londynu, jako osoba o wysokim poparciu społecznym, może pomóc przekonać tę część konserwatywnego elektoratu, która na dwa tygodnie przed wyborami waha się, czy nie oddać swojego głosu na UKIP. Właśnie do nich David Cameron apelował wczoraj słowami: „Wróćcie do Partii Konserwatywnej – to wasz dom”.

Na pytanie, czy wyborcy posłuchają Camerona, Johnson stwierdził: „Myślę, że tak. (…) Wielu zwolenników UKIP tak naprawdę nie nienawidzi konserwatystów, a jedynie chce na nich wymóc przeprowadzenie kilku inicjatyw takich jak referendum, czy reformy socjalne” – twierdzi Johnson i przekonuje, że wyborcy, którzy się wahają i tak są w większości zgodni, że „lepsi konserwatyści, niż Miliband” .

Johnson, podobnie jak wczoraj John Major, wypowiedział się na temat potencjalnej koalicji laburzystów i SNP. „To jak przywiązać kulę do nogi brytyjskiej gospodarki w momencie, kiedy ma ona szanse na mistrzostwo świata. Szykujemy się właśnie do olimpijskiego biegu na setkę, a tu przychodzi Partia Pracy i wiąże nam nogi” – tłumaczył obrazowo Johnson.

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Trzeba zgłosić wyjazd na wakacje, gdy pobiera się Universal Credit

Jeśli pobieramy Universal Credit musimy pamiętać o tym, że wyjazd na wakacje może nas dużo kosztować, gdy pojedziemy na „zbyt długo”.

Książka, która uczy alfabetu przez zabawę – idealna dla polskich rodzin w UK

Książka, która uczy dzieci alfabetu przez zabawę. Idealna dla polskich rodzin w UK i dzieci dwujęzycznych w wieku 4–8 lat.

Wielka Brytania się starzeje. Bez migrantów nie przetrwa

Według ONS między 2024 a 2034 rokiem urodzi się 6,4 mln osób, a umrze aż 6,9 mln. Wielka Brytania nie przetrwa bez imigrantów.

Ceny w UK znów rosną. 1 na 10 rodzin nie stać na jedzenie

Około 3 miliony brytyjskich gospodarstw domowych pomija posiłki, bo zwyczajnie nie spina im się budżet.

24 choroby skóry za które możesz dostać PIP. DWP wypłaca nawet 459 funtów tygodniowo

Najważniejsze w PIP jest jedno: realne trudności w życiu codziennym. To one decydują o pieniądzach, nie sama nazwa choroby.

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie