Teksas to stan, w którym wszystko jest od siebie oddalone. Ogromne przestrzenie, na których rozciągają się piękne rancza, nie sprzyjają szybkiemu udzielaniu pomocy. Przekonała się o tym pewna rodzina. Kobieta, którą mąż wiózł do szpitala na poród, zorientowała się, że nie ma najmniejszej szansy na to, aby dojechać do szpitala na czas. Rozpięła pasy bezpieczeństwa, opuściła spodnie i zaczęła rodzić. Tak po prostu! Mężczyzna w czasie porodu przez cały czas prowadził samochód i podtrzymywał żonę na duchu. Po kilku minutach dziecko opuściło łono matki. Zdrowy, dorodny chłopczyk ważący ponad 4 kg! Po przybyciu do szpitala maluchem zajęli się lekarze.
Jeżeli nie masz nerwów ze stali i w dodatku widok krwi przyprawia Cię o mdłości, lepiej nie oglądaj tego filmu!
https://www.youtube.com/watch?v=WXEZ6g2WLoM
