Kobieta dokonała odkrycia życia, gdy dostarczono do jej domu zestaw sof, na które trafiła przez internet i znalazła w poduszce ponad 36 000 dolarów (28 700 funtów). Kolejną niewiarygodną rzeczą jest to, co zrobiła z pieniędzmi.
Vicky Umodu przeglądała meble na internetowej giełdzie, kiedy natknęła się na bezpłatną ofertę zawierającą dwie sofy i pasujące do nich krzesło. Gdy kobieta zadzwoniła pod wskazany numer telefonu, dowiedziała się, że rodzina pozbywa się rzeczy zmarłego krewnego.
- Przeczytaj również: Praca marzeń na małej szkockiej wyspie za 61 000 funtów rocznie. Jest na niej tylko 28 mieszkańców
Pieniądze znalezione w sofie
– Właśnie się wprowadziłam i nie miałam nic w domu. Byłam bardzo podekscytowana, więc postanowiliśmy skorzystać z oferty i przywieźliśmy meble – powiedziała Vicky Umodu.
Kiedy kobieta sprawdzała stan mebli w domu, zauważyła coś dziwnego – jedna z poduszek była bardzo gruba. Myśląc, że może to być poduszka elektryczna, pani Umodu rozpięła ją i znalazła skrytkę z kopertami wypchanymi tysiącami dolarów.
– Powiedziałam synowi: „Chodź, chodź, chodź!” Krzyczałam: „To pieniądze! Muszę zadzwonić do tego człowieka!” – relacjonowała kobieta.
Co zrobiła z pieniędzmi?
Pani Umodu nie zatrzymała jednak znalezionych pieniędzy. Oddała je niemal od razu. Swoją decyzję tłumaczy tak:
– Bóg był życzliwy dla mnie i moich dzieci. Wszyscy żyją i mają się dobrze. Mam troje pięknych wnucząt, więc o co mogę Boga prosić?
Kiedy zwróciła pieniądze, rodzina, od której dostała sofy, powiedziała pani Umodu, że w całym domu znaleźli poukrywaną gotówkę. A w podziękowaniu dali kobiecie 2200 dolarów na zakup nowej lodówki, mimo że nie spodziewała się od nich niczego.
