Jak opisuje portal MyLondon, na marzec we wschodniej części Londynu zaplanowano czterodniowy strajk kierowców autobusów. W tle znajdują się przede wszystkim kwestie związane z przeciążeniem obowiązkami. A to nie koniec utrudnień. Na najbliższe miesiące zaplanowano również strajk maszynistów metra.
Transport publiczny jest krwiobiegiem metropolii. W miastach takich jak London każdego dnia miliony osób polegają na autobusach, metrze i pociągach, aby dotrzeć do pracy, szkoły czy na spotkania. Gdy ten system zostanie zakłócony, skutki odczuwalne są niemal natychmiast.
Zmęczenie kierowców – problem w miejskiej komunikacji
Jednym z częściej podnoszonych problemów w branży transportowej jest zmęczenie pracowników. W przypadku kierowców autobusów ma ono szczególne znaczenie, ponieważ wpływa bezpośrednio na bezpieczeństwo ruchu drogowego. Ponad 300 kierowców pracujących w zajezdni Bow zdecydowało się poprzeć akcję protestacyjną właśnie z powodu przeciążenia pracą.
Pracownicy zwracają uwagę na bardzo napięte grafiki. W niektórych przypadkach kierowcy mają wracać do pracy już po około 10 godzinach od zakończenia poprzedniej zmiany. Po odjęciu czasu na dojazd do domu, sen i podstawowe obowiązki, odpoczynek jest znacznie krótszy.
Dodatkowo wskazuje się na długie odcinki tras oraz ograniczone możliwości robienia przerw w trakcie pracy. W tak intensywnym środowisku zmęczenie przestaje być jedynie dyskomfortem, a zaczyna stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa. Przemęczony kierowca reaguje wolniej, ma trudności z koncentracją i jest bardziej podatny na błędy.
Strajki jako narzędzie walki o warunki pracy
Strajki w transporcie nie są nowością. W aglomeracjach pojawiają się one regularnie. Organizacje pracownicze, takie jak Unite the Union, reprezentują interesy kierowców i starają się negocjować z pracodawcami lepsze warunki pracy. W przypadku londyńskiego sporu chodzi m.in. o zmniejszenie obciążenia kierowców poprzez zapewnienie im dłuższych przerw między zmianami.

Spór dotyczy operatora autobusowego Stagecoach Group, który jest właścicielem firmy East London Bus & Coach Company. Negocjacje między stronami nie przyniosły dotąd porozumienia, dlatego pracownicy zdecydowali się na czterodniową akcję protestacyjną. Potrwa ona od 19 do 22 marca.
Utrudnienia obejmą kilka dziennych linii autobusowych, w tym: 8 (Bow Church – Tottenham Court Road), 25 (Ilford – Holborn Circus), 205 (Bow Church – okolice Selfridges w Mayfair) oraz 425 (Clapton – Ilford). Zakłócenia dotkną także nocnych połączeń: N8 (Oxford Circus – Hainault), N25 (Oxford Circus – Ilford) oraz N205 (Paddington – Leyton).
Metro stanie w godzinach szczytu. Maszyniści również zapowiadają serię strajków
Oprócz strajku kierowców w najbliższych miesiącach odbędzie się strajk maszynistów. Związek zawodowy RMT zapowiedział serię 6 strajków maszynistów, które mają odbywać się między marcem a majem i uderzą przede wszystkim w godziny największego ruchu – poranne oraz popołudniowe szczyty komunikacyjne. Pierwsze 24-godzinne protesty zaplanowano na koniec marca.
Źródłem konfliktu są plany władz Transport for London dotyczące wprowadzenia czterodniowego tygodnia pracy dla maszynistów, co wiązałoby się jednocześnie z wydłużeniem ich zmian. Związkowcy z RMT sprzeciwiają się temu rozwiązaniu.

