11 lutego w samym sercu Nowego Jorku, w Madison Square Garden Kanye kolejny raz wcielił się w rolę projektanta, który chce ubogacić świat mody swoją twórczością. Artysta w ciągu półtorej godziny zaprezentował nową kolekcję Yeezy Season 3, a także odtworzył fragmenty nowego albumu „The Life Of Pablo”.

Myślicie, że pojawienie się całej jego rodziny i wpływowych przyjaciół wynikało z tego, że wszyscy chcą nosić jego projekty? Pewnie większość ze zgromadzonych gwiazd traktowała to wydarzenie jako okazję do spotkań z wpływowymi ludźmi z branży mody i muzyki. Do Madison Square Garden przybyli m.in. Olivier Rousteing, Anna Wintour, ASAP Rocky i Karlie Kloss – właśnie obecność tych gwiazd wyraźnie podniosła rangę wydarzenia. Nie mogło zabraknąć całego klanu Kardashianów, włącznie z Caitlyn Jenner i małą North West. Wszystkie panie ubrane były w białe futro i perły, niby należące do linii Yeezy, ale w istocie zaprojektowane przez Oliviera Rousteing z Balmain.

Kiedy już przebrniemy przez pokaźną listę wpływowych gości, warto nadmienić chociaż słowo na temat samych ubrań, bo mimo wszystko to one miały być gwoździem programu. W przeciwieństwie do poprzednich kolekcji tym razem Kanye wprowadził odrobinę koloru, głównie bordo, pomarańczu i militarnych zieleni, a ubrania prezentowali głównie czarnoskórzy modele.
https://www.youtube.com/watch?v=JbkWpqrhPn0
By jeszcze bardziej podkreślić rangę tego wydarzenia projektant zaangażował nawet legendarne supermodelki – Naomi Campbell i Liya Kebede.

Ale tym co wzstrzasnęło całym światem nie byli goście, ani nawet prezentowane stroje, ale wytyczne Kanye ze wskazówkami dla modeli „Yeezy 3”. Wypłynęła lista oczekiwań wobec obsady pokazu, bardzo długa i, cóż, pełna sprzeczności. „Żadnych szybkich ruchów! Żadnych wolnych ruchów!” – przypomina Kanye. Zabronił modelom również podrygiwać do swoich utworów, uśmiechać się, patrzeć w kamerę. Zatrudnieni modele powinni też sprawiać dumne wrażenie, nie usztywniać się, ale też nie być zbyt wyluzowanym, ani też zbyt sexy, wolno za to było być spokojnym, silnym i naturalnym. Cóż praca z takim konkretnym projektantem musi być prawdziwą przyjemnością.



