Kradzieże w sklepach w Wielkiej Brytanii osiągają poziomy, których nie pamiętają statystyki policyjne. Jak podaje The Mirror, liczba przestępstw związanych z kradzieżą w sklepach w 2024 roku przekroczyła 516 971. To o 20% więcej niż rok wcześniej i jest to najwyższy poziom od początku prowadzenia współczesnych zapisów statystycznych.
W kolejnych okresach statystycznych dane potwierdzają dalszy wzrost. Do czerwca 2025 roku odnotowano ok. 529 994 przypadków kradzieży sklepowych, czyli o około 13% więcej niż rok wcześniej. Dane te obejmują zarówno Anglię, jak i Walię. Pokazują, że problem stale rośnie od początku pandemii.
Gdzie kradnie się najczęściej?
Jak podaje The Guardian, kradzieże w sklepach w Wielkiej Brytanii nie są rozłożone równomiernie na mapie kraju. W dużych miastach oraz dzielnicach o wysokim natężeniu ruchu pieszych i turystyce detalicznej notuje się szczególnie wysokie wskaźniki zgłoszeń. W takich miejscach, jak centra miast i popularne deptaki, powstają interaktywne punkty przestępczości.
Dane Home Office i statystyki policyjne wskazują, że najwyższe wskaźniki kradzieży w sklepach w Anglii i Walii odnotowano w centrach miast. Liderem jest centrum Leeds z 2 836 zarejestrowanymi przypadkami. Natomiast tuż za nim plasuje się North Laine & the Lanes w Brighton, znane z niezależnych sklepów i lokalnych targów (2 401 kradzieży).
W Londynie najwięcej kradzieży odnotowano w Fitzrovia West & Soho (2 295), a w Birmingham – w dzielnicy Central (1 699). Powtarzalny wzorzec wskazuje, że miejsca te charakteryzują się dużą koncentracją sklepów, dużym przepływem turystów i mieszkańców oraz częstym ruchem pieszym. To są warunki, które ułatwiają anonimowe kradzieże. Dodatkowo w centrach finansowych i handlowych, jak City of London, problem narasta przez obecność drogich produktów w małych opakowaniach i ograniczone możliwości bezpośredniego nadzoru. Eksperci zwracają też uwagę, że w takich obszarach stosunkowo proaktywne raportowanie kradzieży przez sklepy sprawia, że liczba wykrywanych przypadków jest wyższa niż w mniejszych miejscowościach. Tam wielu właścicieli sklepów po prostu nie zgłasza incydentów. Dlatego realna liczba kradzieży jest wyższa niż oficjalne dane.

Badacze wskazują również, że problem nie ogranicza się wyłącznie do drobnych kradzieży, ale obejmuje coraz częściej zorganizowane grupy przestępcze, które działają systematycznie i na większą skalę.
Dlaczego kradzieże w sklepach w Wielkiej Brytanii są coraz częstsze?
Wzrost kradzieży w sklepach ma wiele przyczyn:
Kryzys kosztów życia
Wysoka inflacja i rosnące koszty codziennych wydatków sprawiają, że część osób – szczególnie tych w trudnej sytuacji ekonomicznej – ucieka się do kradzieży żywności i podstawowych produktów spożywczych. Zjawisko obserwuje się zarówno w mniejszych sklepach osiedlowych, jak i w dużych supermarketach.
Pandemia i zmiany w zachowaniach społecznych
Po okresie lockdownów obserwuje się trwałą zmianę w zachowaniach społecznych. Wzrost przestępczości detalicznej nastąpił po pandemii. Natomiast nie wykazuje tendencji do spadku. To może być związane z niedoborami personelu ochrony czy ograniczoną liczbą patroli policyjnych.
Niska wykrywalność i reakcja wymiaru sprawiedliwości
Część ekspertów i sklepikarzy wskazuje, że dotychczasowe przepisy, w szczególności tzw. próg 200 funtów, przyczyniły się do tego, że kradzieże w sklepach w Wielkiej Brytanii niewielkiej wartości były traktowane jako drobne wykroczenia. To dawało poczucie bezkarności sprawcom. Jak podaje The Mirror, próg taki sprawiał, że kradzież towaru poniżej tej kwoty rzadko prowadziła do poważniejszych konsekwencji prawnych.
Czym jest „kradzież niskowartościowa” i jak dotychczas traktuje prawo?
Termin „kradzież niskowartościowa” odnosi się do sytuacji, w których przedmioty o niskiej wartości były klasyfikowane jako drobne przewinienia i rzadziej ścigane przez policję. W praktyce sprawcy często otrzymywali jedynie upomnienia lub minimalne sankcje.
Tą praktykę krytykują obecnie organizacje handlowe. Wskazują, że niska wartość skradzionych towarów nie oddaje pełnej szkody ponoszonej przez sklepy. Często kradzież niewielkich artykułów jest elementem szerszego wzorca przestępczego, który kosztuje branżę miliardy funtów rocznie.
Zmiana prawa: rząd usuwa próg 200 funtów
W odpowiedzi na rosnące kradzieże, rząd Wielkiej Brytanii przygotowuje zmiany legislacyjne. Projekt ustawy Crime and Policing Bill przewiduje likwidację „progu 200 funtów”. To oznacza, że każda kradzież – niezależnie od wartości skradzionych towarów – będzie traktowana jako poważne przestępstwo karne. Usunięcie progu ma dać policji i prokuratorom narzędzia pozwalające traktować wszystkie przypadki kradzieży na równi i odstraszać potencjalnych sprawców.
Skutki nowego podejścia
Nowe przepisy oznaczają, że więcej przypadków kradzieży trafi do sądów. Natomiast policja będzie ścigać sprawców niezależnie od wartości skradzionych towarów. Organizacje handlowe podkreślają, że przepisy te mogą poprawić bezpieczeństwo w handlu detalicznym i zmniejszyć poczucie bezkarności wśród sprawców. Czy realnie kradzieże w sklepach w Wielkiej Brytanii będą mniej powszechnym zjawiskiem?
Co kradną w sklepach i jaki jest koszt zjawiska?
Jak podaje The Guardian, najczęściej kradzionymi artykułami są alkohol, elektronika, kosmetyki, artykuły spożywcze i odzież. Sklepy ponoszą ogromne koszty. Same kradzieże kosztują sklepy ponad 2,2 mld funtów rocznie, a dodatkowe wydatki na zabezpieczenia to kolejne setki milionów funtów.

