Maria Teresa Turrion Borrallo to opiekunka małego księcia. Niania Georga ma czarny pas w tekwondoo, a ostatnio nauczyła się, jak wyprowadzić samochód z pułapki zastawionej przez terrorystów lub porywaczy.

Prawdopodobnie niania, oprócz swoich nietypowych umiejętności opanowała także sztukę kamuflażu. Książę idąc do parku, czy na plac zabaw jest ubrany tak, jak inne dzieci. Podobno książę z nianią wtapiają się w tłum.

Zwyczaj, by po Londynie chodzić w jeansach, podkoszulkach i tenisówkach, George odziedziczył ponoć od taty i wujka. Przyznajcie szczerze, czy mielibyście problem by rozpoznać tego uroczego malucha?

W czasie podróży z rodzicami do Nowej Zelandii mały książę i jego niania bez przeszkód spacerowali po parku miejskim. Rozpoznał ich dopiero… obwoźny sprzedawca lodów – czytamy w „Daily Mail”.

