Fot: GoFundMe
Nierzadko spotykamy się z aktami rasizmu i ksenofobii na Wyspach – niekiedy ich ofiarami padają imigranci z Polski. Jednak reakcja wobec takich incydentów jest stanowcza – w UK nie ma na takie zachowania miejsca, a sytuacja polskiej rodziny z M`boro to potwierdza.
Na pomoc prześladowanej polskiej rodzinie z Middlesbrough ruszyli nie tylko członkowie lokalnej społeczności i lokalni politycy, ale również internauci z całego UK. Widać wyraźnie, że na przejawy rasizmu i ksenofobii skierowane wobec naszych rodaków na Wyspach nie ma powszechnej zgody. Przypomnijmy, polska rodzina z Middlesbrough w minioną sobotę padła ofiarą rasistowskiego ataku. Członkowie młodocianego gangu uszkodzili ich samochód, kiedy stał zaparkowany przed domem. "Jesteśmy złamani i przerażeni" – komentowała pragnąca zachować anonimowość Polka, żona i matka, będąca ofiarą tego incydentu. Więcej na ten temat pisaliśmy w artykule zatytułowanym: "Jesteśmy przerażeni!" – polska rodzina mieszkająca w Middlesbrough padła ofiarą ksenofobicznych prześladowań". Po wszelkie szczegóły odsyłamy właśnie tam.
Pomoc dla polskiej rodziny, która padła ofiarą rasistowskiego ataku
Życie dopisało szczęśliwszy ciąg dalszy do tych tragicznych wydarzeń. W sieci ruszyła zbiórka społecznościowa w ramach której udało się zebrać środki potrzebne, aby pokryć wyrządzone szkody. W mniej, niż 24 godziny internauci wpłacili 1845 funtów na pomoc dla polskiej rodziny. Pierwotny cel zbiórki zakładał zebranie 500 funtów. Obecnie, na tym koncie znajduje się ponad 2 tysiące funtów.
Lokalne władze podjęły konkretne działania. Rada Middlesbrough ogłosiła plan mający na celu wyeliminowanie tego typu zachowań w lokalnej społeczności, a pierwszym krokiem ma być identyfikacja szerszej grupy młodych ludzi, którzy zachowują się w sposób rasistowski lub ksenofobiczny.
W UK nie ma zgody na rasizm i ksenofobię
Co więcej, każde naruszenie zasad Acceptable Behaviour Contracts (ABC) ma zostać wykorzystane w ramach postępowania i karania zachowań antyspołczenych (Anti-Social Behaviour Order). Okręgowi Strażnicy Bezpieczeństwa (Neighbourhood Safety Wardens) będą nie tylko codziennie monitorować teren, ale także pracować z lokalną społecznością i młodzieżą. Polskiej rodzinie zaoferowano również wsparcie w ramach Victim Care oraz Advice Service, a także potencjalną możliwości uruchomienia monitoringu w ramach CCTV.
"Po szokujących wydarzeniach z soboty odwiedziłem uroczą polską rodzinę, która padła ofiarą młodocianego gangu" – komentował burmistrz Middlesbrough Andy Preston. "Nikt nie zasługuje, aby być ofiarą znęcania się i zastraszania, a szczególnie nie taka przyzwoita i ciężko pracująca rodzina, jak ta. Zaznaczam też, że wschodnie Middlesbrough to wspaniałe miejsce do życia. Spotkałem się też z sąsiadami rodziny, którzy szybko zebrali ponad 1800 funtów, aby pomóc w naprawie rodzinnego samochodu i wesprzeć ich w inny sposób" – podsumowuje burmistrz Preston.
