Holenderski rząd zdecydował się na wsparcie mieszkańców kraju w kryzysie. Przeznaczył na to łącznie miliard euro. Pomoc dotyczy między innymi kosztów życia, energii i dojazdów, jednak nie uwzględnia obniżek cen benzyny.
W związku z tym, że wiele osób odczuwa skutki rosnących cen paliw i energii spowodowanych atakami USA i Izraela na Iran, rząd holenderski chce wprowadzić środki mające na celu zwalczanie wzrostu cen.
Wsparcie dla mieszkańców Holandii w kryzysie
Dzięki pakietowi wsparcia mieszkańcy Holandii mają lepiej radzić sobie ze skutkami kryzysu naftowego wywołanego wojną na Bliskim Wschodzie. Pomoc ma dotyczyć wyższych diet podróżnych i dodatkowych funduszy energetycznych dla gospodarstw domowych o niskich dochodach.
Pakiet wsparcia obejmie podwyższenie kwoty wolnej od podatku za podróże służbowe dla pracowników z 23 do 25 centów. Może to pozwolić pracownikom, którzy muszą dojeżdżać do pracy, zaoszczędzić 8 euro tygodniowo, jeśli pokonują 400 kilometrów tygodniowo.
Ponadto obniżka obejmie podatek drogowy dla pojazdów użytkowych z szarymi tablicami rejestracyjnymi. Wyniesie ona 50 procent, aby pomóc właścicielom małych firm.
Rząd przeznaczy także 50 milionów euro na rachunki za energię gospodarstw domowych o niskich dochodach w ramach Awaryjnego Funduszu Energetycznego. Środki pomocowe mają trafić również na lepszą izolację, aby obniżyć rachunki za energię.

Nie będzie obniżek cen benzyny
Agencja NOS podała, że rząd nadal nie uwzględnia wprowadzenia limitu podatku od benzyny. Pomimo apeli stacji benzynowych o obniżenie akcyzy na benzynę.
Obniżenie cen benzyny nie byłoby opłacalne dla rządu z paru względów. Sama obniżka cen benzyny o 10 centów kosztowałaby rząd miliard euro. Ze względu na niepewność co do tego, jak długo potrwa obecna sytuacja, rząd chce uniknąć zbyt szybkiego uszczuplania budżetu. Ponadto pułap podatku od benzyny zachęciłby również do częstszego podróżowania samochodem, a tego władze wolałyby uniknąć.
Wśród rozważanych przez rząd propozycji pomocowych znajduje się także obniżenie podatku od pojazdów mechanicznych dla wszystkich kierowców. Choć urzędnicy przyznają, że zmiana ta nadal będzie miała zbyt szeroki zakres i nie będzie ukierunkowana na konkretne cele. Bardziej ukierunkowane opcje obejmują zniżki na transport publiczny, mające zachęcić do podróżowania poza godzinami szczytu. A także selektywne ulgi podatkowe dla samochodów dostawczych.

