Elizaveta Bulokhova z Kanady była już w czwartym miesiącu ciąży, kiedy zdiagnozowano u niej raka. Lekarze nie dawali jej dziecku szans, jeżeli ta zdecyduje się na leczenie i podtrzymanie ciąży. Rak zaatakował szczękę modelki, wywracając jej poukładane życie do góry nogami!

Lekarze doradzali jej aborcję przekonując, że zwiększy swoje szanse na pokonanie raka i tym samym przeżyje. Modelka nie pozwoliła zabić swojego dziecka. Chemioterapię rozpoczęła dopiero w momencie, gdy jej dziecku nie zagrażało już niebezpieczeństwo. Kontynuowała chemioterapię zaraz po urodzeniu synka.

Podczas trwającej 16 godzin operacji modelka straciła 95 proc. szczęki, ale urodziła zdrowego chłopca.

Elizaveta Bulokhova odzyskuje siły, a za pomocą mediów społecznościowych zaangażowała się już w pomoc innym chorującym na raka matkom. Podnosząc je na duchu i dając tak potrzebną nadzieję!




