Szefowa brytyjskiego rządu przyznała, iż Wielka Brytania nie jest nawet blisko zawarcia umowy handlowej z USA. W chwili obecnej żadne rozmowy w tym temacie nie mają miejsca. W przeciągu kilku lat nie ma co liczyć na zbliżenie się Londynu i Waszyngtonu w tej kwestii.
Umowa o wolnym handlu z USA była jednym ze sloganów zwolenników Brexitu i była wymieniana, jako jedna z głównych potencjalnych korzyści z opuszczenia struktur unijnych. Po wyjściu z UE władze UK miały się zbliżyć do swojego partnera po drugiej stronie Atlantyku, ale póki co do niczego takiego nie doszło i na nic takiego się nie zanosi. Szefowa brytyjskiego rządu przed wylotem do Nowego Jorku i spotkaniem z prezydentem Joe Bidenem szczerze przyznała, że w krótkim lub średnim okresie na zawarcie umowy handlowej z amerykańskim rządem po prostu nie ma szans. Dodała, że obecnie nie trwają nawet negocjacje w tej sprawie. "Obecnie nie toczą się żadne negocjacje z USA i nie spodziewam się, że rozpoczną się one w perspektywie krótko- lub średnioterminowej" – mówiła Truss, jak cytujemy za "Guardianem". Co więcej, wyraźnie studziła nastroje tych, którzy wiązali swoje nadzieję z rychłym zbliżeniem do USA. Zaznaczała, że taka umowa wcale nie jest nieuchronna.
Warto w tym miejscu zaznaczyć, że po raz pierwszy w historii rząd brytyjski przyznał, że praktycznie nie ma szans na osiągnięcie porozumienia w sprawie zawarcia dwustronnej umowy handlowej z USA, a więc największym partnerem handlowym Wielkiej Brytanii.
Nie ma szans na zawarcie umowy handlowej z USA
Zamiast tego premier Liz Truss zaznaczyła, że jej priorytetami będzie przyłączenie się do Trans-Pacific Partnership (Partnerstwa Transpacyficznego), w skład którego wchodzi dwanaście krajów w całym regionie Azji i Pacyfiku (między innymi Australia, Kanada, Singapur, Chile, Japonia, Malezja, Meksyk), a także zawarcie umów handlowych z państwami Zatoki Perskiej i Indiami.
Strona brytyjska podkreśla, że priorytetem w relacjach z USA jest bezpieczeństwo globalne, a zwłaszcza współpraca z partnerami amerykańskimi i europejskimi w celu uporania się z rosyjską agresją na Ukrainie.
Jak obecnie wyglądają relacje między Londynem a Waszyngtonem?
Przypomnijmy, iż jeszcze w zeszłym roku nadzieje brytyjskie na szybkie sfinalizowanie umowy handlowej zostały rozwiane podczas spotkania premiera Borisa Johnsona z prezydentem Joe Bidenem. Ze strony amerykańskiej pojawił się wyraźny komunikat, że nic takiego nie ma w planach.
Warto w tym miejscu dodać, że stosunki na linii USA-UK pogorszył się ze względu na napięte relacje na granicy irlandzkiej. Podejście władz w Londynie do rozwiązania tego kryzysu nie przypadło do gustu w Waszyngtonie, a jednostronne zerwanie części umowy brexitowej, do którego może dojść z inicjatywy władz brytyjskich, z pewnością nie polepszy sytuacji.
