Mieszkaniec Kent bezprawnie odebrał swojej niepełnosprawnej córce aż 30 tys. funtów z funduszu, który odziedziczyła po wuju z tytułu swojej niepełnosprawności. Sprawa trafiła do sądu.
Do niewaiarygodnej historii doszło w jednej z miejscowości w Kent. Mężczyzna, który miał opiekować się swoją niepełnosprawną córką, tak naprawdę odebrał jej aż 30 000 funtów, które kobieta odziedziczyła po wuju. Co więcej, nie chciał też oddać psa własnej schorowanej córke. Mężczyzna usłyszał wyrok sądu.
Ojciec okradł niepełnosprawną córkę i nie chciał oddać jej nawet psa
Holly jest osobą niepełnosprawną, cierpiącą na porażenie mózgowe. Choroba ta ogranicza jej mozliwości funkcjonowania pod względem fizycznym, co sprawia, że kobieta jest mocno zależna od swoich opiekunów i musi polegać na między innymi ich uczciwości. W związku ze swoją niepełnosprawnością, młoda kobieta otrzymała wsparcie finansowe, którym było 30 tys. funtów spadku po wuju. W testamencie krewny zapisał też dla niej psa.
W pewym momencie kobieta odkryła jednak, że jej własny ojciec oszukał ją, korzystając bez jej wiedzy i zezwolenia z pieniędze z funduszu przysługującego spadkowego. Pieniądze te powinny zostać wydane na utrzymanie, leczenie i rehabilitację Holly (lub inne rzeczy według jej uznania), jednak jej ojciec aż tak najwyraźniej miał ważniejsze wydatki. Jakie konkretnie?
Posiadając kartę i pin do konta, na którym spadek został ulokowany, mężczyzna swobodnie korzystał z pieniędzy dla własnych potrzeb, wydając przez ostatnie 4 lata blisko 30 tys. funtów. Z powodu problemów z alkoholem, mężczyzna miał narobić sobie długów i pieniądze córki wykorzystywał na pokrycie kosztów swojego nałogu. Pieniądze to jednak nie wszystko, co mężczyzna próbował odebrał własnemu dziecku. Przed sądem ustalono także, że odmawiał on zwrócenia młodej kobiecie jej psa rasy labrador.
Sąd Maidstone Crown Court w Kent orzekł winę mężczyzny. Ojciec, który okradł swoją córkę, trafił do więzienia na 18 miesięcy.
