Komitet Praw Dziecka ONZ domaga się zamknięcia w Polsce okien życia, ponieważ są niezgodne z prawem dziecka do tożsamości! Dla urzędników to prawo jest najwyraźniej ważniejsze niż prawo do życia.
Komitet Praw Dziecka ONZ domaga się zamknięcia w Polsce okien życia, ponieważ, zdaniem instytucji, idea okien życia „narusza prawo dziecka do tożsamości”. Komitet argumentuje, że ta praktyka jest niezgodna z Konwencją o prawach dziecka. Komitet wyraził „głębokie zaniepokojenie brakiem regulacji i rosnącą liczbą okien życia dla niemowląt, które pozwalają na anonimowe porzucenie dziecka”.
ONZ chciałby wdrożenia w Polsce placówki na wzór Niemiec – instytucji „anonimowego porodu”. Wtedy matka podczas porodu zachowuje anonimowość i zrzeka się praw do dziecka. Jednak jej dane znajdują się w odpowiednim urzędzie i dziecko ma prawo poznać tożsamość matki po ukończeniu 16 lat.
Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak, przyznaje, że zostawienie dziecka w oknie życia nie jest najlepszym rozwiązaniem. Na pewno wyjściem lepszym dla dziecka byłoby zostawienie go w szpitalu lub zgłoszenie bezpośrednio do sądu lub ośrodka adopcyjnego. Ale w porównaniu do rozwiązań, które czasami wybierają rodzice – często słyszy się przecież o przypadkach porzucenia dzieci w lesie czy na śmietniku, okno życia daje dziecku szansę na przeżycie. Jak mówi Michalak: „nie możemy likwidować alternatywy, która może uratować dziecku życie”.
Okna życia funkcjonują w Polsce od 2006 roku. Działają najczęściej przy klasztorach, domach dziecka, szpitalach. Dzięki nim rodzice mogą anonimowo zostawić swoje dziecko w bezpiecznym miejscu. Rodzice nie są poszukiwani, a dzieci trafiają do adopcji. Od 2006 roku życia okna życia uratowały 64 noworodki.

