Tyga to amerykański raper, którego pseudonim oznacza „Thank You God Always”. Raper jest znany nie ze swoich niesamowitych przebojów, ale dzięki swojemu prywatnemu życiu – to były chłopak Black Chyny i obecny ukochany samej Kylie Jenner. Czyli siostry Kim Kardashian. To właśnie on był jednym z organizatorów imprezy, która miała miejsce po gali rozdania nagród Grammy 2016.
Jeden z liderów zespołu „The Beatles”, zeszłoroczny zdobywca nagrody Grammy w kategorii Album roku oraz perkusista grupy „Foo Fighters”, chcieli wejść na imprezę właśnie do klubu. Okazało się jednak, że ich znane nazwiska nic nie znaczą w obliczu bezwzględnych bramkarzy pilnujących wejścia na imprezę. Najzwyczajniej w świecie nie było ich na liście gości.
Skoro Tyga był gospodarzem imprezy, mającej miejsce w klubie The Argyle w Los Angeles, to właśnie jego obarcza się winą za to niezręczne zajście. Serwis TMZ opublikował nawet video, na którym widać, jak Paul McCartney, Beck i perkusista Foo Fighters, Taylor Hawkins, stoją przed lokalem i czekają, aż ktoś pozwoli im wejść do środka.
„Jak wielkimi VIPami musimy się stać? Chłopaki, potrzebujemy kolejnego hitu! Pracujcie nad tym!” – zażartował były członek The Beatles.
Raper postanowił oczyścić atmosferę i postanowił skomentować zajście na Twitterze.
„Dlaczego miałbym odmówić Paulowi McCartney’owi? Przestańcie. On jest legendą. Nie kontroluję drzwi. Nie wiedziałem, że SIR PAUL tam był. Tylko występowałem i wyszedłem”.

