Piątek trzynastego! Wierzysz w pecha?

Piątek 13. to dzień od dawna uważany za pechowy. Zanim handlowcy przywłaszczyli sobie tę nazwę, piątek trzynastego zawsze był Czarnym Piątkiem. Skąd wziął się ten przesąd i dlaczego akurat w ten dzień szczególnie uważnie patrzymy pod nogi? Z odwrotnym skutkiem zresztą, bo w piątek 13. do szpitali i tak trafia więcej ludzi niż zwykle.

Piątek 13 to pechowy dzień od czasów co najmniej średniowiecza jeśli nie starożytności. A miało się zacząć nawet od biblijnej Ewy, która właśnie w czarny piątek dała do spróbowania Adamowi jabłko z drzewa poznania. Nic dziwnego, że potem już w czarne piątki zdarzały się same katastrofy: choćby powódź za czasów Noego i pomieszanie języków budowniczym wieży Babel. W piątek został ukrzyżowany Jezus.

Od tego czasu w czarny piątek nie robi się zwykle ważnych rzeczy, z zawieraniem związków małżeńskich i rozpoczynaniem dalekich podróży włącznie. Bo takie przedsięwzięcia skazane są – jak wielu wierzy – z góry na niepowodzenie. Stąd w Anglii starano się niegdyś w piątki nie obcinać nawet włosów ani paznokci. Bo przykładów spraw, które w fatalny, feralny, zakazany, zły, czy też czarny piątek skończyły się tragicznie lub omal tragicznie, nie brakuje. Wystarczy  wytężyć pamięć…

- Advertisement -

Niedowiarkom, którzy biblijną genezę czarnego piątku uważają za zbyt odległą, przypomina się, że przecież w piątek 13 francuski król Filip IV rozpoczął prześladowania templariuszy, w zamian za co ich ostatni wielki mistrz miał rzucił klątwę na króla mi wspierającego go papieża. Na pewno zgadniecie, w jaki dzień tygodnia ta klątwa padła.

Piątek nie jest dobry, ale w zestawieniu z tą trzynastką zamienia się w koszmarny dzień. Bo liczba 13 nie pasuje do niczego, zwłaszcza do dwunastki, która jest liczbą powszechnie lubianą i wykorzystywaną – mamy przecież 12 godzin na cyferblacie zegara, tuzin jaj, dwunastu apostołów, albo też 12 potomków Mahometa.

Jeśli panicznie boimy się piątku 13., nie ma co się wstydzić. Amerykański prezydent Roosevelt też ani słyszeć nie chciał o rozpoczynaniu podróży w czarny piątek, o sprawach wagi państwowej nie wspominając. Na szczęście ten pechowy dzień nie wypada na tyle często, by kompletnie zdezorganizować komuś życie.

Piątek 13 listopada to już ostatni w tym roku, wcześniej były tylko dwa piątki trzynastego: w lutym i marcu. Jeśli przetrwamy jutro, będzie już bezpiecznie aż do maja 2016. Niestety, jeśli wśród naszych bliskich jest ktoś z innego kręgu kulturowego, pech może się pomnożyć, ponieważ na przykład Grecy, podobnie jak Hiszpanie to wtorek 13. uważają za feralny dzień. Włosi za to piątek 17. A Chińczycy wystrzegają się czwórki, ponoć dlatego, że w wymowie brzmi podobnie jak słowo „śmierć”.

Sobie życzmy w czarny piątek 13. szczęścia. A przynajmniej braku pecha, takiego jaki przydarzył się 13-letniemu chłopcu z Suffolk, którego w 2010 roku, piorun uderzył w piątek 13. o godzinie 13:13. Albo panu Baksterowi z Nowego Jorku, który tak panicznie bał się piątku 13, że postanowił cały dzień spędzić nie wychodząc… spod łóżka. Pech chciał, że tego dnia runął cały dom!

Zdradźcie jak zabezpieczacie się przed pechem. Bo sposobów ponoć nie brakuje!

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

24 choroby skóry za które możesz dostać PIP. DWP wypłaca nawet 459 funtów tygodniowo

Najważniejsze w PIP jest jedno: realne trudności w życiu codziennym. To one decydują o pieniądzach, nie sama nazwa choroby.

Książka, która uczy alfabetu przez zabawę – idealna dla polskich rodzin w UK

Książka, która uczy dzieci alfabetu przez zabawę. Idealna dla polskich rodzin w UK i dzieci dwujęzycznych w wieku 4–8 lat.

Tysiące rodzin przepłacają za Council Tax. Polacy w UK też dostają po kieszeni

Część mieszkańców do dzisiaj finansuje zawyżone rachunki i nie ma o tym pojęcia.

ZUS w Polsce wyniesie ponad 400 funtów miesięcznie. Doceńmy HMRC

W Polsce właśnie zapowiedziano wzrost składek dla samozatrudnionych. Mają one wynieść ponad 2000 złotych miesięcznie.

Zamiast L4 – karnet na fitness. Rewolucyjny pomysł brytyjskiej służby zdrowia

W listopadzie rusza program WorkWell, który może sprawić, że część pacjentów zamiast zwolnienia lekarskiego otrzyma skierowanie na siłownię.

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie