Home Office potwierdziło podwyżki opłat wizowych od 8 kwietnia 2026 roku. W górę idą niemal wszystkie kategorie – od wiz pracowniczych, przez rodzinne, po turystyczne. Ile zapłacą Polacy?
Już niebawem, bo 8 kwietnia imigranci będą musieli zmierzyć się z podwyżkami opłat wizowych. Niektóre z nich zostały wprawdzie opóźnione w ubiegłorocznym Przeglądzie Wydatków. Teraz jednak Home Office opublikowało ostateczny termin. W ten sposób dało wnioskodawcom niecałe dwa tygodnie na złożenie wniosku w ramach starych stawek.
Imigrantów czekają podwyżki opłat wizowych
Jak już wspomnieliśmy wzrastają opłaty za wizy pracownicze, rodzinne (o 7 proc.) i turystyczne (o 10 proc.). Ponadto Home Office poinformowało także o znacznym wzroście kosztu certyfikatu sponsorskiego. Certificate of Sponsorship wzrośnie aż o 120 proc. z 239 do 525 funtów. Tak dużą podwyżkę rząd tłumaczy koniecznością finansowania monitorowania zgodności z przepisami i rozbudową Systemu Zarządzania Sponsoringiem.
Ponadto podwyżka o 57 funtów obejmie także popularną wśród studentów Graduate Route, jej koszt wzrośnie do 937 funtów. Pracodawcy narzekają na tak znaczny wzrost kosztów sponsoringu. Zwłaszcza, że już wcześniej z trudem dostosowywali się do nowych progów wynagrodzeń dla pracowników wykwalifikowanych.

Wnioski o wizy warto złożyć przed 8 kwietnia
Aby uniknąć podwyżek i skorzystać jeszcze z niższych starych stawek związanych z wizami, warto złożyć o nie wnioski przed terminem 8 kwietnia. Tak radzą eksperci z dużych kancelarii prawnych zajmujących się prawem imigracyjnym. Twierdzą również, że wizyty biometryczne także warto opłacić przed 8 kwietnia.
Imigranci powinni również zwrócić uwagę na równoległe podwyżki dopłaty na opiekę zdrowotną dla imigrantów, która od tego samego dnia wzrośnie do 1145 funtów rocznie dla osoby dorosłej. Studenci i dzieci nadal będą otrzymywać 25 proc. zniżki.
Home Office twierdzi, że podwyżki opłat wizowych są niezbędne, aby system imigracyjny był opłacalny i zwracały się koszty proceduralne. Wielu pracodawców skarży się jednak na wygórowane opłaty i problemy z rekrutacją pracowników z zagranicy, które ich czekają.

