„Pomyśl i zastanów się, zanim będziesz się ubiegać o podwyżkę’” – radzi szef Banku Anglii. Sam zarabia £575 000 rocznie

Fot. Getty

Pracownicy powinni „pomyśleć i zastanowić się”, zanim zwrócą się do szefa o podwyżkę wynagrodzenia – z takim zaskakującym stwierdzeniem wystąpił na łamach brytyjskiego parlamentu szef Banku Anglii, Andrew Bailey. Sam zarabia… £575 000 rocznie. 

Czy w dobie inflacji i gwałtownie pogarszającej się stopy życiowej mieszkańców UK, nie jest nieco bezczelne radzenie im, by dwukrotnie się zastanowili, zanim poproszą szefa  o podwyżkę? Cóż, z pewnością nie jest to w dobrym stylu, zwłaszcza, że tą złotą radą podzielił się z Wyspiarzami nie kto inny, jak szef Banku Anglii. A trzeba wiedzieć, że Andrew Bailey zarabia… £575 000 rocznie, także rzeczywiście nie musi się on starać o podwyżkę nawet przez kolejną dekadę. 

- Advertisement -

Szef Banku Anglii chwali się, że w tym roku nie przyjął podwyżki

Uważam, że ludzie, szczególnie ci, którzy mają wyższe zarobki, powinni pomyśleć i zastanowić się, zanim zażądają wysokich podwyżek płac. To pytanie natury społecznej. Ale nie wygłaszam kazań w tym względzie. Zapytano mnie, czy sam wziąłem podwyżkę w tym roku i odpowiedziałem, że nie, poprosiłem Bank, aby mi jej nie przyznawał, ponieważ uważam, że jest to słuszne. Ale każdy musi dokonać własnego osądu w tej sprawie. Nie do mnie należy mówić ludziom, co mają robić. Powiedziałem [w wywiadzie], że może ludzie powinni się nad tym zastanowić, szczególnie ludzie w takiej [lepszej] sytuacji – zaznaczył Andrew Bailey, przemawiając do parlamentarzystów. Sęk jednak w tym, że szefowi Banku Anglii łatwo przychodzi doradzać ludziom, żeby nie brali podwyżek przy rosnącej inflacji, ponieważ sam zarabia rocznie grubo powyżej 0,5 mln funtów. A przy takich zarobkach trudno jest odczuć jakąkolwiek presję związaną z rosnącymi kosztami życia.

 

 

 

W odpowiedzi na słowa szefa Banku Anglii, Sharon Graham, sekretarz generalna związku Unite powiedziała: Po raz kolejny pracownicy muszą zapłacić cenę, tym razem za inflację i kryzys energetyczny. Inflacja nie została spowodowana przez pracowników. Dlaczego mieliby płacić za niepowodzenia na rynku energii i totalne bałaganiarstwo polityki rządu? Pracownicy nie potrzebują wykładów szefa Banku Anglii na temat stosowania ograniczeń płacowych. Dlaczego za każdym razem, gdy dochodzi do kryzysu, bogaci ludzie proszą zwykłych ludzi, aby za niego zapłacili? 

Google Logo Dodaj "Polish Express" do preferowanych źródeł Google + Dodaj źródło

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Ile wynosi dodatek dla opiekuna w ramach Universal Credit i kto może go otrzymać?

Dodatek dla opiekuna (Carer’s Element) przysługuje opiekunom osób niepełnosprawnych, które zapewniają im 35 godzin opieki tygodniowo.

Trwa strajk lekarzy – odwołane wizyty i operacje. Co muszą wiedzieć pacjenci

W trakcie strajku lekarzy system ochrony zdrowia działa w trybie “awaryjnym”. Dlatego planowe konsultacje, rutynowe wizyty ambulatoryjne oraz operacje niezagrażające życiu są przełożone

Zmiany w ISA dotkną milionów osób. HMRC właśnie ogłosiło nowe przepisy

HMRC właśnie ogłosiło nowe przepisy, które od 2027 roku zmienią sposób, w jaki Brytyjczycy oszczędzają i inwestują w ramach jednego z najpopularniejszych systemów podatkowych w kraju.

Masz jeszcze miesiąc. 31 lipca mija termin Self Assessment!

Ważne przypomnienie - już 31 lipca mija termin drugiej zaliczki na podatek dochodowy Self Assessment . Jeśli do czwartku do północy pieniądze nie pojawią się w HMRC, natychmiast pojawią się karne odsetki.

HMRC napiętnowało londyńskie firmy. Dostały kary za niepłacenie podatków

Brytyjski urząd skarbowy nałożył na londyńskie firmy kary w wysokości 4,8 mln funtów za niepłacenie podatków.

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie