Dyrekcja jednego z brytyjskich przedszkoli zwróciła się z prośbą do rodziców, aby dawali swoim dzieciom dodatkową warstwę ubrań. Powodem jest obniżenie kosztów ogrzewania w placówce, który idą w górę wraz z rosnącymi cenami energii.
Brytyjskie przedszkole DaisyChain zlokalizowane w Weston-super-Mare (hrabstwo Somerset) zwróciło się z dość nietypową prośbę nie tylko do rodziców swoich podopiecznych, ale również do zatrudnionego personelu. Ze względu na sytuację ekonomiczną panującą w UK, na przede wszystkim rosnące koszty utrzymania oraz ceny za prąd i ogrzewanie, poproszono pracowników o ubieranie się cieplej, a rodziców o "dołożenie" swoim pociechom dodatkowej warstwy ubrań. Powód? Ogrzewanie w przedszkolu staje się zwyczajnie zbyt drogie i placówki nie stać na płacenie za ciągle rosnące rachunki.
"Nie możemy sobie pozwolić na ogrzewanie przez cały dzień, ponieważ to nas zrujnuje" – komentowała na łamach serwisu informacyjnego BBC właścicielka DaisyChain, Lee-Anne Lovegrove.
Wysokie ceny energii "wykańczają" małe i średnie firmy w UK
"W ogóle nie mieliśmy żadnego wsparcia ze strony rządu" – kontynuuje Lovegrove. "Zapewniamy ogrzewanie dla dzieci, poprosimy tylko ich rodziców, aby włożyli dodatkową warstwę ubrań do plecaków, żebyśmy nie musieli mieć włączonego ogrzewania przez cały dzień".
Gdy tylko pogoda się pogorszy, a temperatura spadnie dyrekcja będzie musiała wprowadzić nowe zasady związane z oszczędzaniem energii. Ogrzewanie będzie włączone przed przyjściem dzieci, a później będzie uruchamiane na krótki okres, od 10 do 20 minut co godzinę, aby utrzymać temperaturę na poziomie około 20 stopni Celsjusza. Do tej pory zwykle sięgała ona około 21, 22 stopni.
Przedszkole w Weston-super-Mare zmuszone do oszczędzania na ogrzewaniu
"Pracuje tutaj 12 pracowników. Poprosiłem ich, aby ubierali się cieplej, gdy przychodzą do pracy, ponieważ nie będziemy mogli mieć ogrzewania od 8 do 18 każdego dnia. Pod względem finansowym to by nas zrujnowało" – zaznaczała Lovegrove.
Warto w tym miejscu zaznaczyć, że przeciwieństwie do gospodarstw domowych, brytyjskie firmy nie są objęte limitem cenowym za energię elektryczną. Naraża to wiele mniejszych przedsiębiorstw, które próbują poradzić sobie z rosnącymi kosztami ogrzewania i prądu.
