Wiele rodziców chcąc pochwalić się swoimi dziećmi robi im zdjęcia po czym wrzuca je do mediów społecznościowych. Jeśli wy też tak robicie, to pamiętajcie, że możecie w ten sposób dostarczać materiały pedofilom.
Który rodzic przepełniony dumą ze swojej pociechy nie wrzucał jej zdjęć na Facebooka czy Instagrama? Z pewnością można powiedzieć, że niejeden. W dobie powszechnego dostępu do Internetu, który oprócz dostarczania wiedzy i rozrywki stał się również areną dla wszelkiej maści przestępców takich jak pedofile, musimy pamiętać i uważać na to, jakie zdjęcia do niego wrzucamy.
Derby: Wspomnienie stuletniej staruszki z Polski zabitej przez swojego rodaka
Niewinne zdjęcia na przykład z kąpieli swojego dziecka nie są niczym dziwnym i wrzucanie ich jest dość powszechną praktyką. Jednak rodzice powinni pamiętać, że takie zdjęcia mogą być pożywką dla pedofili, twierdzą przedstawiciele organizacji walczącej z Pedofilią, Barnardo. Eksperci przestrzegli przedstawicieli ministerstwa nauki i technologii przed ryzykiem jakie niesie publikowanie w sieci zdjęć swoich dzieci. Zjawisko, które polega na wrzucaniu przez rodziców nadmiernej ilości zdjęć swoich dzieci nazywane jest "sharentingiem"
"Co z sharentingiem, kiedy to sami rodzice zachowują się nieodpowiedzialnie? Kryminaliści pobierają zdjęci a dzieci i wykorzystują je do swoich praktyk seksualnych" – twierdzi Damien Moor, poseł z partii Torysów.
Emily Cherry z organizacji Barnado, która przekazała dowody na temat wykorzystywania zdjęć dzieci przez pedofilów parlamentarzystom z partii Torysów zwróciła się także do rodziców: "Pomyślcie dobrze zanim wrzucicie zdjęcie do sieci. Jeśli może ono być przez kogoś wykorzystane w praktykach seksualnych, to musicie zacząć zadawać sobie pytania. Co byście poczuli oraz poczułoby wasze dziecko, jeśli dowie się, że jego zdjęcie trafiło w nieodpowiednie ręce?".
"W dzisiejszych czasach nie można być rodzicem nie rozumiejąc świata cyfrowego oraz tego jakimi dokładnie prawami się rządzi" – dodała Cherry.
Organizacja ostrzega również rodziców przed nadmiernym pozwalaniem swoim dzieciom na korzystanie z tabletów i smartfonów przed spaniem, ponieważ jest to równoznaczne z podaniem mu szklanki coli i oczekiwaniem, że pójdzie grzecznie spać. Dziecku pobudzonemu przez kolorowy ekran trudno będzie spokojnie zasnąć.
"Co myślicie o podawaniu dziecku coli przed snem? To jest po prostu głupie i tak samo jest z tabletem czy smartfonem, ponieważ dla dziecka jest to także stymulant" – powiedziała dr. Heather Woods, wykładowca psychologii na Uniwersytecie Glasgow.
