Ser: wszystko na temat

„Pełne miłości postępowanie zaczyna się od traktowania zwierząt, a kończy na podawaniu sera. Z doświadczenia wiadomo, że ani odrobina uczucia się nie marnuje!”.

Lotte Hanreich

W wielkim skrócie: produkt spożywczy wytwarzany z mleka. Nadal spożywamy sery głównie na kanapkach z pomidorem czy majonezem lub w zapiekankach i pizzach. Mało serów degustujemy, mało dodajemy do posiłków. Mało wciąż sera jako odrębne danie czy też zwieńczenie posiłku lub połączenie idealne z winem – bo kto jada ser na deser? Kopie kruszę o sery polskie, czy też jak nazwał je Gieno Mientkiewicz, „zagrodowe”. Jest duże zapotrzebowanie na sery tanie i jednocześnie najwyższej jakości. Takie swoiste pogodzenie „ceny Malucha z jakością Mercedesa”. Pytanie, czy się da?

- Advertisement -

Spożycie sera dalej stoi na prozaicznym poziomie goudy, której smak i aromat dalekie są od sztuki, raczej poprawność i monotonia, zapakowana w worki foliowe (brrrr). Niszowość tematu wprowadza duże pole do popisu, ale często także nerwowość wśród producentów. Małych, bez większego zaplecza, z ogromną batalią wszystkich możliwych urzędów, przepisów, uregulowań i norm. Popyt rośnie, podaż jest ograniczona, bo ograniczona jest moc przerobowa. Praca rąk, czynnik ludzki, a czasu nie starcza, by gonić. Poza tym pogoń przy produkcji sera jest zabroniona. Musi być jak w zegarku, zgodnie ze sztuką. Nie ma mowy o pośpiechu, a bezwzględnie o powtarzalności smaku i odpowiedzialności w biznesie.

Ceny są przeróżne

W zależności od producenta, regionu, wydajności mlecznej zwierząt i ich utrzymania, rodzaju mleka i jego pozyskania, dodatków. Sery długodojrzewające są droższe niż sery twarogowe lub podpuszczkowe, sprzedawane zaraz po wyrobie. Podobnie jest z serami owczymi –  najdroższymi, na drugim miejscu są kozie – coraz modniejsze, a końcówkę wieńczą krowie czyste i z domieszkami, w których krowie przeważa w zdecydowanej części. Zapotrzebowanie na nie jest coraz większe z uwagi także na modę, a wydajność ograniczona, więc i cena zdeterminowana na wyższą. Nie kupimy takich serów w hiper-supermarketach. Tam zresztą nie miejsce na tradycyjne, lokalne produkty.

Kupno serów zagrodowych odbywa się zdecydowanie najczęściej poprzez bezpośredni kontakt z producentem. A myślę, że to najpiękniejsza forma kontaktu: klient-producent. A gdzie? I tu zaczynają się schody. Najczęściej wytwórców-serowarów można spotkać na festiwalach, jarmarkach, targach, bazarach albo jadąc bezpośrednio do nich, do miejsca wytwarzania lub też na organizowanych warsztatach. To pozwala na zbudowanie bezpośredniej więzi i zaufania do producenta.

Tradycja serowarska

Serowarzy boją się strat i zalegania towaru. Dlatego też ulegają często rynkowi i konsumentom, w wyniku czego zbyt dużo jest na rynku serów bardzo świeżych, mało dojrzałych, z nadmiarem ziół i innych dodatków. Produkcja serów zagrodowych powinna specjalizować się w serach pracochłonnych, specyficznych, o wyrazistych cechach organoleptycznych, bardziej szlachetnych, długodojrzewających, o interesującej konsystencji i bukiecie smakowym. Bycie serowarem to nieustanna praca, szkolenie swoich umiejętności i przyswajania wiedzy, bo to swoista pasja na całe życie i wiedza przekazywana z pokolenia na pokolenie. Nasi polscy serowarzy coraz częściej uczą, szkolą. Zapraszają do siebie, organizują wyjazdy i szkolenia po całej Polsce. Są zapracowani, ale chcą uświadamiać, dzielić się swoją wiedzą i rzemiosłem, chcą zarażać i zaszczepiać bakcyla w innych, by tradycja serowarska się odradzała. Każdy bowiem może zrobić ser, podobnie jak chleb. Nie jest to trudne w skali domowej. Staje się ogromnym wyzwaniem przy produkcji w pewien sposób masowej. Cieszy bardzo, że nasi producenci bez kompleksów rywalizują z doświadczonymi zagranicznymi wytwórcami, zdobywają wiele cennych wyróżnień i nagród na znaczących w środowisku i na skalę światową targach i konkursach.

Inspiracja kulinarna

A do sera, bo sam w sobie jest afrodyzjakiem, polecam Chutney z białej cebuli, rodzynkami i zielonym pieprzem marynowanym w wódce.

Składniki

1 kg białej cebuli

100 g rodzynek

5-7 g zielonego suszonego pieprzu w całości

50 g cukru

150 ml octu jabłkowego

50 g oleju słonecznikowego

1 płaska łyżeczka kminu rzymskiego

1/2 łyżeczki świeżo startej gałki muszkatołowej

1/2 łyżeczki kardamonu

Przygotowanie

Pieprz zalać wódką najlepiej w słoiku. Zamknąć, wymieszać i zostawić na noc. Cebulę obrać i pokroić w kostkę, a część w paski. Pokroić drobno czosnek. Razem włożyć do garnka i szklić na wolnym ogniu, mieszając, by nie przywarły składniki do dna. Po 15 minutach duszenia pod przykryciem dolać ocet i cukier. Wymieszać i dusić 10 minut, mieszając. Dodać przyprawy, rodzynki i pieprz razem z wódką. Wymieszać i dusić, mieszając około 15-20 minut. Tak, by wszystko się ze sobą połączyło, ale tak, by nie odparował cały płyn, a jedynie nadmiar alkoholu. Cebula musi zostać mokra z resztą wypływającego z niej płynu. Całość ma stanowić w miarę jednolitą masę. Smacznego!

Agnieszka Majksner

LoungeMagazyn_01-600x303

Google Logo Dodaj "Polish Express" do preferowanych źródeł Google + Dodaj źródło

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Kierowcy ciężarówek na celowniku policji. Ruszyła Operacja Tramline

Podczas czerwcowej akcji policji o nazwie Operation Tramline pod szczególną obserwacją będą kierowcy ciężarówek, ale nie tylko.

Czy w UK będą odbierać świadczenia DWP? Rząd szuka pieniędzy na zbrojenia

Prawdopodobieństwo wojny rośnie. Dlatego rząd w Londynie szuka dodatkowych środków na zbrojenia. Jednym z obszarów, który od lat przyciąga uwagę polityków szukających oszczędności, jest właśnie system świadczeń.

Brytyjczycy rozczarowani Brexitem. Czy będzie ponowne referendum?

Choć poparcie dla ponownego głosowania wzrosło, organizacja referendum w najbliższym czasie nie jest przesądzona. Powrót do UE nie byłby taki prosty.

Nowe wymagania dla osób ubiegających się o Universal Credit

Osoby ubiegające się o Universal Credit muszą liczyć się z nowymi wymaganiami ze strony Ministerstwa Pracy i Emerytur.

Rząd nie zgadza się na dzieciństwo przed telefonem. Setki milionów na zajęcia pozaszkolne

Londyn uruchamia program o wartości ponad 100 mln funtów, który ma zwiększyć dostęp dzieci i młodzieży do zajęć pozalekcyjnych.

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie