Szkocja uznawana jest za krainę oszczędnych, jednak stereotyp ten podważył pewien szkocki właściciel firmy, który dał swoim pracownikom ekstra 120 funtów miesięcznie, aby łatwiej mogli sobie poradzić ze wzrostem kosztów życia.
Kryzys związany z podwyżką kosztów życia coraz bardziej się pogłębia. W tym miesiącu wzrosły nie tylko rachunki za energię, ale także stawka National Insurance, nie mówiąc już o galopującej inflacji.
- Przeczytaj też: £1,65 za godzinny prysznic – Brytyjczycy zszokowani tym ile muszą zapłacić za korzystanie z podstawowych urządzeń elektrycznych
Dodatek do pensji
Pewien szczodry Szkot postanowił dodać swoim pracownikom 120 funtów do pensji, aby pomóc im w ten sposób w walce z rosnącymi kosztami życia. 49-letni szef Lothian Building Suppiels powiedział, że wie, iż dodatek nie rozwiąże wszystkich problemów finansowych w tych trudnych czasach, ale ma nadzieję, że dodatkowa gotówka pomoże.
– Bez naszego personelu jesteśmy niczym. Rachunki za paliwo i energię sięgają sufitu, każdemu jest ciężko. Dlatego teraz wprowadzamy dodatek na koszty utrzymania w wysokości 120 funtów miesięcznie dla wszystkich pracowników, niezależnie od stanowiska, ponieważ wszyscy jesteśmy częścią tego samego zespołu. To nie naprawi całego zła w świecie, ale miejmy nadzieję, ze trochę złagodzi presję na personel i jego rodziny – powiedział 49-letni Finlayson.
Docenia swoich pracowników
Gest właściciela szkockiej firmy spotkał się z pozytywną reakcją w Internecie. Ktoś napisał: „Ten facet z pewnością rozumie wartość swoich pracowników”. Ktoś inny z kolei dodał: „Dobra robota Martin Finlayson”.
Podwyżka rachunków gospodarstw domowych w UK o 54 proc. jest jedną z najwyższych w historii. Istnieją jednak obawy, że bez dalszej interwencji rządu ceny energii mogą wzrosnąć jeszcze bardziej. Na początku tego tygodnia szef Octopus Energy, Greg Jackson ostrzegł:
– O ile nie nastąpi szybki spadek cen na świecie, koszty energii dla ludzi w Wielkiej Brytanii pozostaną wysokie przez zimę. Mogą być nawet wyższe. Po prostu nie wiemy.
