Lyle Reimer nie jest zwykłym makijażystą, po godzinach uprawia bowiem profesję, którą można nazwać makijażem artystycznym. W swoim mieszkaniu, które zamienił na studio hobbystycznie kreuje swoje kolejne wcielenia poprzez artystyczny makijaż, który tworzy na sobie samym. Jednak jego praca nie polega jedynie na malowaniu twarzy, to zdecydowanie coś więcej.

Reimer korzysta z wielu, często oryginalnych akcesoriów. Sam projektuje peruki i wszystkie dodatki. W tym celu korzysta z przedmiotów, które na pierwszy rzut oka wydają się zbędne i do niczego nieprzydatne np. kapsle od butelek, skorupki z jajek czy opakowanie po frytkach.

Jego stylizacje są przemyślane i dopracowane w każdym szczególe. Artysta, jak sam przyznaje, kocha modę i ma na jej punkcie obsesję. Po stworzeniu kolejnego dzieła robi sobie zdjęcie i zamieszcza na Instagramie, gdzie śledzi go 85 tysięcy osób!

Niektórym takie hobby może wydawać się dziwaczne, jednak dla samego artysty to po prostu element codzienności. Daje upust temu, co tworzy się w jego głowie, realizuje te wizję, robi zdjęcie i wchodzi pod prysznic by zmyć cały make-up.

