Choć rozpisując wybory na początek czerwca 2017 r. wydawało się, że Theresa May nieco złagodziła swój ton odnośnie Brexitu, to jednak było to jedynie chwilowe. W najnowszym wywiadzie udzielonym na antenie BBC, Theresa May potwierdziła, że raczej odejdzie od stołu negocjacyjnego, niż podpisze niekorzystną umowę dla swojego kraju.
Andrew Marr z BBC wypytał Theresę May przede wszystkim o niedawne spotkanie z Jeanem Claudem Juneckerem, które, jak spekulowały, media, wcale nie odbyło się w tak miłej atmosferze, jak to przedstawiano na Downing Street. – czekaj, wcale nie jestem z innej galaktyki, ale myślę że to pokazuje, iż niebawem przystąpimy do bardzo twardych negocjacji – próbowała bronić swojego oglądu sprawy May.
Ten film robi furorę w internecie. Niestety pokazuje, dlaczego nie chcemy wrócić do Polski…
Brytyjska premier potwierdziła także, że nie da sobie narzucić umowy niekorzystnej dla Wielkiej Brytanii i że w takim wypadku nie zawaha się odejść od stołu negocjacyjnego bez podpisania jakiejkolwiek umowy. Nie wiadomo jednak, jak w ogóle zaczną się negocjacje, ponieważ Komisja Europejska żąda od brytyjskiego rządu zapłaty 50 mld funtów (ok. 58 mld euro) z tytułu „divorce bill”, czyli z tytułu tzw. wspólnych należności. Na pytanie Andrew Marra czy Wielka Brytania uiści tę kwotę dla zapewnienia finansowania rozwoju społeczno-gospodarczego państw członkowskich w ramach wieloletnich programów finansowych, Theresa May odpowiedziała wymijająco.

