W zalanej uchodźcami Europie, zwłaszcza niezbyt zamożnych krajach południa Unii Europejskiej nie każdy akceptuje zachowanie muzułmanów, odrzucających żywność tylko dlatego, że dostarcza się ją w kartonach z logo Czerwonego Krzyża.
Tylko w październiku, nie bacząc na zbliżającą się zimę, do Europy, przez Morze Śródziemne dotarło aż 218 tysięcy imigrantów – tyle samo, co przez cały 2014 roku – wynika z danych Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych do spraw Uchodźców (UNHCR). Trzeba przy tym pamiętać, że liczby te dotyczą jedynie zarejestrowanych uchodźców.
Na granicy Serbii z Macedonią wciąż w prowizorycznych warunkach koczuje kilka tysięcy uciekinierów z Syrii, Afganistanu, Iraku i Afryki Północnej. Trzeba im dostarczać żywność, ciepłą odież i podstawowe artykuły higieniczne.
Dla państw południa Europy nie zawsze jest to proste, z tym większą wdzięcznością witana jest każda pomoc ze strony organizacji humanitarnych.
Niestety, pomoc nie zawsze jest witana równie chętnie przez samych uchodźców. Na wideo ktoś utrwalił sceny, gdy uchodźcy wzgardzili pomocą żywnościową z Czerwonego Krzyża. Nie dlatego, że paczki zawierały artykuły przez nich nieakceptowane.
Wolontariusze zadbali, żeby w środku nie było niczego, co mogłoby wywołać niechęć muzułmanów. – Jedynie woda, owoce, konserwy rybne, herbatniki i chusteczki higieniczne – zapewniał dziennikarzy John Engedal Nissen, rzecznik IFRC, Międzynarodowej Federacji Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca.
Dlaczego więc, gdy policjanci zbliżali się z darami, uchodźcy podnosili krzyk i wiwatowali, gdy funkcjonariusze zrezygnowali z obdzielania ich paczkami? Chodziło o oznaczenia paczek, na których standardowo widnieje symbol dostarczającej je organizacji – wielki, czerwony krzyż…
https://youtu.be/0vVFpMGYFk4
Oto jak przygotowuje się żywność dla imigrantów:
Volunteers preparing food packages for next group of #migrants in #Slovenia #RedCross #protecthumanity pic.twitter.com/3wZ5fOYpKj
— John Engedal Nissen (@JohnEngedalNiss) październik 31, 2015
