Nie trzeba być hakerem, żeby uzyskać dane, którymi dysponuje autor filmu „Z dobrym słowem”. Można pojeździć po mieście, przeszukując Instagram czy facebook z jednym z popularnych hashtagów. Ludzie nie maja pojęcia, jak łatwo można stać się ofiarą prześladowcy, któremu w dodatku sami podajemy o nas naprawdę szczegółowe informacje.
Dla jednych film może być śmieszny, dla innych powinien stać się przestrogą! Warto się czasem zastanowić, jak ktoś może wykorzystać informacje, którymi dzielimy się z całym światem. Dzielimy się DOBROWOLNIE I ŚWIADOMIE!
