fot. Twitter
Stacja Charing Cross została ewakuowana po tym, jak mężczyzna, który zszedł na tory, zaczął krzyczeć, że ma bombę.
Rzecznik British Transport Police powiedział: „Obecnie próbujemy sobie poradzić z incydentem, który miał miejsce na stacji Charing Cross w związku z raportem, który trafił do nas o 6.35 dzisiaj rano, o mężczyźnie na torach, który twierdzi, że ma bombę. Stacja została ewakuowana i obecnie nie zatrzymują się na niej pociągi” – powiedział rzecznik.
Charing Cross station this morning, more police on blues and twos on way as I walked down The Strand… pic.twitter.com/NmuDUqnXdg
— Michael O'Sullivan (@ProSecurityMag) 22 czerwca 2018
Użytkownicy stacji zostali poproszeni o to, aby sprawdzali informacje na stronie internetowej Transport for London. Scotland Yard powiedział: „Oficerowie są obecnie na stacji Charing Cross w związku z raportem dotyczącym mężczyzny, który zachowuje się podejrzanie. Stacja została ewakuowana i jest obecnie zamknięta”.
Świadek zdarzenia powiedział, że na miejsce natychmiast przyjechały uzbrojone jednostki policji. Użytkownik Twittera napisał: „Mężczyzna biegł po torach i krzyczał, że ma bombę na Charing Cross Station”. Inny z kolei zamieścił post: „Dużo policji, także tej uzbrojonej przyjechało na Charing Cross. Metro zostało zamknięte, a ludzie są proszeni o trzymanie się z daleka”.
Policja później poinformowała, że mężczyzna został aresztowany i postawiono mu zarzut powołując się na ustawę o zdrowiu psychicznym (Mental Health Act). Pasażerowie z kolei usłyszeli, że stacja zostanie otwarta tak szybko, jak to tylko będzie możliwe.
Rzecznik policji dodał: „38-letni mężczyzna został aresztowany przez oficerów zgodnie z art. 136 ustawy o zdrowiu psychicznym (Mental Health Act) i zabrany w bezpieczne miejsce”.
Charing Cross this morning.
Police and fire
Man running down the tracks claiming to have a bomb at Charing Cross Station @NetworkRailCHX pic.twitter.com/giRL7c517U
— Bill (@BillTwittor) 22 czerwca 2018
