Yung Chen Lin nadaje zdjęciom iluzyjny charakter. Historie, które przedstawia artystka są tajemnicze i pomysłowe, choć trudne do zrozumienia. Wykreowała ona nonsensowny świat, do którego niełatwo dotrzeć, a jeszcze trudniej zrozumieć! Do opowiedzenia tych historii używa przedmiotów codziennego użytku. Manipuluje również ludzkim ciałem, któremu nadaje nierzeczywisty kształt.

Najważniejsze pytanie, które samo ciśnie się na usta to: kto za to wszystko płaci? Czy w szkołach uczą rozumienia tak bardzo abstrakcyjnego? Jaki rodzaj wrażliwości chce obudzić w nas ta artystka? To największy talent, który ma nam do zaoferowania świat?!











Czujecie się pobudzeni do delikatności?
