Szokujące wnioski wyciągnęła organizacja charytatywna the National Energy Action z danych opublikowanych przez the Office for National Statistics. Z analizy ekspertów organizacji wynika, że zeszłej zimy na skutek przebywania w zimnym domu umierało na Wyspach około 50 osób dziennie.
Zimne domy ze słabą izolacją to zmora Wyspiarzy
Z danych opublikowanych przez the Office for National Statistics i poddanych analizie przez ekspertów the National Energy Action (NEA) wynika, że w okresie od grudnia 2021 r. do marca 2022 r. w UK zmarło o 13 400 więcej osób niż w pozostałych, nie-zimowych miesiącach. The National Energy Action (NEA) wykorzystała modelowanie stosowane przez Światową Organizację Zdrowia, aby wykazać, że 4020 dodatkowych zgonów, do jakich doszło zimą w Anglii i Walii, zostało bezpośrednio spowodowane przebywaniem w zimnym, słabo izolowanym budynku mieszkalnym. A to oznacza, że takich nadmiarowych zgonów z powodu zimna w mieszkaniu było średnio aż 45 dziennie.
Dodajmy też, że z badań przeprowadzonych przez firmę zajmującą się zmianami klimatycznymi Tado, Wielka Brytania jest krajem, w którym odpowiednia izolacja domów wypada najgorzej w całej Europie.
Blisko 50 nadmiarowych zgonów dziennie zeszłej zimy – ile będzie w tym roku?
Niestety, dane przytoczone przez the National Energy Action, już i tak wystarczająco szokujące, dotyczą zeszłego sezonu grzewczego, gdy ceny energii były jeszcze na znacznie niższym poziomie. A przecież rachunki za energię wzrosły od ostatniej zimy ze średnio £1271 do £2500. Oficjalne dane pokazują, że rachunki za energię w gospodarstwach domowych wzrosły w kwietniu 2022 roku o 54 proc., a w październiku zeszłego roku miały wzrosnąć o kolejnych 80 proc., ale dzięki rządowemu programowi „gwarancji cen energii” podwyżka została ograniczona „jedynie” do 27 proc. Kolejny wzrost cen – tym razem o 20 proc., został zaplanowany na kwiecień 2023 roku.
Każdego roku widzimy konsekwencje tego, że najbardziej narażonym ludziom nie jest zapewniane bezpieczeństwo i ciepło podczas najchłodniejszych zimowych miesięcy – mówi Adam Scorer, dyrektor generalny NEA. I dodaje: – Prawda jest taka, że nie powinniśmy akceptować żadnego przypadku śmierci bezpośrednio spowodowanego zimnym, źle zaizolowanym domem.
Miliony gospodarstw domowych w UK jest zagrożonych ubóstwem energetycznym
Z danych zebranych przez NEA wynika, że w październiku zeszłego roku około 4,5 miliona gospodarstw domowych było zagrożonych ubóstwem energetycznym. Teraz liczba ta wzrosła do 6,7 miliona, i to pomijając wsparcie przyznane przez rząd. – Toksyczne połączenie nadzwyczajnych kosztów ogrzewania, nierosnących lub spadających dochodów oraz naszych notorycznie zaniedbanych, niezdrowych zasobów mieszkaniowych, zbierze większe żniwo w postaci osób zniszczonych przez długi, zły stan zdrowia i jeszcze gorsze rzeczy. (…) Musimy teraz zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby zapobiec sytuacji zagrożenia zdrowia publicznego i dalszym niepotrzebnym zgonom. Ubóstwo energetyczne wymaga długoterminowych rozwiązań, ale tej zimy potrzebujemy, aby rząd Wielkiej Brytanii udzielił ludziom większego wsparcia i nie zlekceważył milionów ludzi, co może mieć dramatyczne konsekwencje – dodał Scorer.
Kryzys kosztów życia odbija się na zdrowiu psychicznym mieszkańców UK
Wyspiarze nie tylko fizycznie cierpią z powodu wzrostu kosztów utrzymania, w tym zwłaszcza niedogrzewania domów i ograniczania liczby posiłków, ale też coraz częściej podupadają z tego powodu na zdrowiu psychicznym. Najnowsze badanie YouGov pokazało, że kryzys związany z kosztami utrzymania negatywnie odbija się na zdrowiu psychicznym blisko połowy osób dorosłych w Wielkiej Brytanii, a także że najbardziej nieszczęśliwi są z tego powodu mieszkańcy Walii. Badanie YouGov dla Business in the Community (BITC) nie pozostawia wątpliwości – w Walii aż 61 proc. dorosłych twierdzi, że ich obecna sytuacja finansowa szkodzi ich zdrowiu psychicznemu. W Szkocji takich osób jest 48 proc., a w Anglii – 47 proc. Inne z kolei badania pokazały, że zdrowie psychiczne dorosłych osób pracujących w Wielkiej Brytanii gwałtownie się pogorszyło od 2020 r., gdy tylko 35 proc. Walijczyków i Szkotów oraz 36 proc. Anglików skarżyło się na negatywny wpływ sytuacji finansowej na swoje zdrowie psychiczne.
Aż 64 proc. dorosłych osób w Walii wyznało ankieterom YouGov, że martwi się zdolnością do opłacenia rachunków w ciągu najbliższych sześciu miesięcy. Jeśli chodzi o mieszkańców Anglii, to sprawa ta spędza sen z powiek 53 proc. badanych, a wśród mieszkańców Szkocji odsetek ten wynosi 54 proc. Zapłatą rachunków najbardziej martwią się w Anglii mieszkańcy wschodniej części regionu Midlands (57 proc.), a za nimi sytuują się mieszkańcy Yorkshire i Humber i południowo-zachodniej części kraju (56 proc.). W tym samym czasie obawy związane z regulowaniem swoich zobowiązań przejawia 49 proc. osób dorosłych w Londynie.
Zajrzyj także na naszą główną stronę: PolishExpress.co.uk – będzie nam miło!
Artykuły polecane przez PolishExpress.co.uk:
Ponad jedna trzecia dorosłych Brytyjczyków miałaby problem ze znalezieniem £20 na dodatkowe wydatki
Dzielenie konta Netflix jest od teraz oficjalnie traktowane jak przestępstwo
Amazon planuje zamknięcie trzech magazynów w UK. 1300 osób może stracić pracę

