Zima w Wielkiej Brytanii ani myśli ustępować. Prognozy wskazują na dynamiczne i wymagające dni, w których śnieg, deszcz oraz silniejszy wiatr stworzą typowo styczniową mieszankę pogodową. Mapy WXCharts pokazują rozległy front opadów, który w najbliższą sobotę przetoczy się przez cały kraj, od zachodu po wschód.
W wielu miejscach dominować będzie deszcz, a wyżej położone tereny mogą liczyć się z intensywnymi opadami śniegu i tworzeniem się głębokich zasp – ostrzega Chronicle Live.
Zima w Wielkiej Brytanii – gdzie spadnie najwięcej śniegu?
Najbardziej zimowe krajobrazy prognozowane są w północnej Anglii oraz na obszarach wyżynnych. Peak District i Yorkshire Dales mogą znaleźć się pod solidną warstwą białego puchu, a lokalnie zaspy osiągną nawet 25 centymetrów.
Wraz z nadejściem sobotniego wieczoru pasmo deszczu i śniegu zacznie intensywnie przesuwać się przez Wielką Brytanię. W północnych regionach i na terenach górskich opady będą niemal wyłącznie śnieżne.
Niedziela pod znakiem bieli nawet na południu
W nocy z soboty na niedzielę front pogodowy obejmie niemal cały kraj, pozostawiając po sobie zimowy krajobraz. Do niedzielnego poranka intensywne opady śniegu utrzymają się zwłaszcza w szkockich Highlands oraz dodatkowo w okolicach Newcastle.

Zaskoczeniem może być sytuacja w południowej Walii, gdzie okolice Brecon Beacons według prognoz Metdesk czekają wyjątkowo obfite opady. Co więcej, śnieg ma wrócić także w ciągu dnia, tym razem obejmując tereny śródlądowe. Białe płaty w Londynie mogą pojawić się w godzinach popołudniowych.
Cairngorms pod śnieżną pierzyną aż do przyszłego weekendu
Do niedzielnego popołudnia, zgodnie z prognozami, a także według najnowszych analiz meteorologicznych, znaczna część Wielkiej Brytanii może być już pokryta śniegiem. Przy czym, w zależności od regionu, jego warstwa ma wynosić od kilku centymetrów, aż po nawet 10 cali w najbardziej narażonych miejscach, jak przede wszystkim obszary górskie. Co więcej, największe pokłady śniegu prognozuje się w Cairngorms, ponieważ to właśnie tam warunki atmosferyczne sprzyjają intensywnym opadom. Co ciekawe, a zarazem nietypowe dla tej pory roku, na najwyższych szczytach taka grubość pokrywy śnieżnej może się utrzymać. I to nie tylko przez kilka dni, lecz także do końca przyszłego weekendu, o ile nie nastąpi gwałtowne ocieplenie.
Długoterminowa prognoza Met Office na okres od 16 do 25 stycznia zapowiada pogodę zmienną i niespokojną, z epizodami silniejszego wiatru. Temperatury mają oscylować wokół normy sezonowej, aczkolwiek północ musi liczyć się z chłodniejszymi akcentami i typowo zimowymi zagrożeniami, podczas gdy południe od czasu do czasu odetchnie łagodniejszą aurą.

