Były członek belgijskiego parlamentu, Laurent Louis, który uparcie negował Holokaust, został skazany przez sąd w Brukseli na pielgrzymkę po obozach zagłady, opisanie swoich przeżyć i ich publikację na Facebooku.
Sąd najwyższy w Brukseli postawił 37-letniego Laurenta Louisa przed wyborem – albo odwiedzi pięć byłych obozów zagłady i opisze swoje przeżycia, albo zdecyduje się na wymierzoną mu wcześniej karę przez sąd niższej instancji 6 miesięcy więzienia i zapłacenie kary pieniężnej.

Polskie obozy koncentracyjne, a czemu nie czeskie czy austriackie?
Były belgijski poseł jest znany nie tylko z negowania istnienia Holokaustu, ale także swojego antysemityzmu. Louise był kiedyś szefem skrajnie prawicowej partii „Debout Les Belges”. W roku 2014 mężczyzna powiedział, że „Holokaust został wynaleziony i finansowany przez pionierów syjonizmu”.
Louis stanął za to przed sądem i został skazany na pół roku pozbawienia wolności oraz 18 tysięcy euro grzywny. Mężczyzna odwołał się od tego wyroku, jednak sąd apelacyjny uznał go winnym negowania Holokaustu i wyznaczył nietypową karę.
Louis będzie musiał odwiedzić pięć obozów koncentracyjnych – w tym Auschwitz, a po każdej z tych wizyt będzie musiał opisać swoje przeżycia i opublikować je na Facebooku. Wyrok sądu pierwszej instancji został utrzymany w mocy, jednak zawieszony na pięć lat. Adwokat byłego posła oświadczył, że jego klient „szczerze żałuje swojego uchybienia”.
Polskie studentki w Hiszpanii stanęły w obronie Polski i zostały wydalone z uniwersytetu

